• facebook
  • rss
  • Od protestów do wyborów

    Justyna Tomaszewska

    |

    Gość Krakowski 38/2014

    dodane 18.09.2014 00:00

    Kiedy głośno zrobiło się o planowanej organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Krakowie, można było usłyszeć także o nim. Był zdecydowanie przeciwko. Teraz stara się o urząd prezydenta miasta, choć wielu krakowian w ogóle nie kojarzy jego nazwiska. Kim jest tajemniczy Tomasz Leśniak?

    Ma 28 lat, jest socjologiem i politologiem. Pracuje nad doktoratem z socjologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zajmuje się polityką edukacyjną, przygotowuje pracę o konfliktach wokół prywatyzacji edukacji. Szkolnictwo to jego konik. Protestami przeciwko reformom szkół w Krakowie rozpoczęło się jego życie publiczne.

    Przeciw igrzyskom

    Obecnie najwyraźniej kojarzony jest z akcją Kraków przeciw Igrzyskom. Inicjatywa ta zaczęła nieformalnie działać jesienią 2013 r. Wiadomości o niej można było znaleźć głównie w internecie. Na portalu społecznościowym Facebook pojawił się profil Kraków przeciw Igrzyskom, który stosunkowo szybko zyskiwał fanów – przeciwników organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2022 pod Wawelem. Jeden z tygodników opinii nazwał Leśniaka „człowiekiem, który zatrzymał igrzyska w Krakowie”. Z pewnością z tym właśnie chce być kojarzony sam kandydat. Czy jednak fakt, że ZIO 2022 w Polsce się nie odbędą, to przede wszystkim rezultat zabiegów młodego działacza? Anatol Władyka z FRDL Małopolskiego Instytutu Samorządu Terytorialnego i Administracji uważa, że o wyniku referendum zdecydował głównie brak odpowiedniej komunikacji organizatorów igrzysk z mieszkańcami miasta. – Pan Leśniak wykazał się refleksem – mówi. Tomasz Leśniak zapytany, czy to dzięki niemu nie będzie igrzysk nad Wisłą, odpowiada wymijająco. – Pomagało nam bardzo wielu ludzi, których osobiście nie poznaliśmy – przyznaje. W kampanii przed wyborami samorządowymi startuje jednak pod banderą Krakowa przeciw Igrzyskom. Tak nazywa się jego komitet wyborczy, który obok Leśniaka na prezydenta miasta wystawia kandydatów na radnych. Są to ludzie m.in. z Partii Zieloni, Stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów, Stowarzyszenia Obrony Praw Lokatorów, Związku Nauczycielstwa Polskiego czy Polskiej Zielonej Sieci. – Wszystkie te organizacje pozarządowe są bardzo zróżnicowane wewnętrznie. Można tam spotkać ludzi z prawicowymi i lewicowymi poglądami – tłumaczy kandydat.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół