• facebook
  • rss
  • Chcę być baletnicą!

    dodane 18.09.2014 00:00

    Moje marzenie w chorobie to prośba do Boga o zdrowie i znalezienie dawcy szpiku, który z dobrego serca zgodzi się na jego oddanie… – pisze chorująca na białaczkę osoba, której list niebawem poszybuje w stronę nieba.

    Z kolei 6-letnia Julka, u której w maju wykryto złośliwy nowotwór wie, że czeka ją długie i trudne leczenie – chemia, a nawet wycięcie kości udowej i „zastąpienie jej czymś innym”. Nieustannie marzy, by kiedyś zostać baletnicą, pięknie tańczyć i występować na dużej scenie.

    Pod koniec maja o swojej chorobie dowiedziała się także Oliwia. Dziewczynka chodzi do II klasy gimnazjum. „Na początku stwierdzono u mnie zapalenie nerwu wzrokowego pozagałkowego. Po zrobieniu rezonansu okazało się jednak, że mam glejaka na skrzyżowaniu nerwu wzrokowego. Operacja spowodowałaby, że stracę wzrok, została tylko chemioterapia, która rozpoczęła się i trwa do dziś…”. Oliwia jest bardzo dzielna i marzy, by w przyszłości zostać doktorem, bo już dziś „wszystko idzie w tym kierunku”.

    – Wszystkie listy pełne marzeń, które napłynęły do naszej fundacji, zostaną odczytane 27 września o 14.00 w Sali Portretowej Urzędu Miasta Krakowa przez znanych i lubianych artystów: Magdalenę Walach, Pawła Okraskę, Beatę Chmielowską-Olech, Radosława Krzyżowskiego i Dominikę Bednarczyk – mówi Ula Smok, założycielka Fundacji Urszuli Smok „Podaruj Życie” – Ośrodek Pomocy Osobom z Chorobami Krwi i Nowotworami. O 15.00 z Magistratu przez Rynek Główny przejdzie siódmy już zielony Marsz Nadziei i Życia, który zakończy się przed Wieżą Ratuszową. Tam ok. 15.30 marzenia zamknięte w zielonych balonikach zostaną wysłane do nieba. Jak zauważył rok temu jeden z marzycieli, chodzi o to, by baloniki wyprzedziły chorych w drodze do nieba.

    By chorzy dostali szansę na spełnienie swoich marzeń, na zdrowie i na życie. – Maszerujemy po to, by głos osób chorych onkologicznie usłyszeli ludzie zdrowi, by przybliżyć im ich świat – tłumaczy Ula Smok, która kiedyś chorowała na białaczkę. – A chorzy po pierwszym szoku marzą o zwykłej codzienności. Potrzebują wsparcia, zrozumienia, normalnego traktowania, a nie litości i taryfy ulgowej – tłumaczy Ula, która w 2001 r. założyła fundację, a od 2002 r. z całych sił wspiera chorych onkologicznie.

    – Poprzez marsz otwieramy im drzwi do świata i uczymy społeczeństwo, o co w tym wszystkim chodzi. Chorzy chcą pisać listy-marzenia, by podzielić się swoimi przeżyciami. Idąc razem z nami, można im pomóc, pokazać, że nie są sami, że jest wiele życzliwych im osób – zachęca Ula Smok. Od 13.00 do 15.30 na Rynku trwać będą również występy artystyczne w wykonaniu Międzyszkolnego Ludowego Zespołu Pieśni i Tańca „Krakowiak”, MDK Grunwaldzka 5, Baletu Dworskiego „Cracovia Danza” oraz uczniów SP nr 98 w Krakowie. Cały czas działać też będzie punkt informacyjny, gdzie każdy dowie się, w jaki sposób zostać dawcą szpiku kostnego.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół