• facebook
  • rss
  • Dać duszę Europie

    jg

    dodane 19.09.2014 12:40

    W Zakopanem z udziałem hierarchów kościelnych oraz przedstawicieli duchowieństwa niemal z całej Europy odbyła się międzynarodowa konferencja naukowa związana z nauką społeczną Kościoła.

    Pomysłodawcą i koordynatorem spotkania "Dać duszę Europie", które odbyło się w "Księżówce", był ks. Peter Klasvogt, dyrektor Instytutu Socjalnego Kommende w Dortmundzie.

    Do wspólnych rozmów zaprosił alumnów seminariów z Europy Środkowo-Wschodniej oraz duchownych i osoby świeckie, które w ostatnim czasie realizowały projekty związane z nauką społeczną Kościoła.

    W konferencji wziął udział m.in. kard. Peter Turkson, przewodniczący Papieskiej Rady "Iustiti et Pax". - Nie możemy tylko rozmawiać o nauce społecznej Kościoła. W tym aspekcie potrzebne są konkretnie działania, tak jak m.in. praca z młodzieżą, wejście w środowisko biznesu, w gospodarkę - podkreślał hierarcha. 

    Najlepiej wiedzą o tym praktycy. O projekcie, który był realizowany w Poznaniu przy współpracy z dortmundzkim instytutem, opowiadała np. s. Anna Tarnowska, misjonarka Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej.

    - Pracowałam z 20-osobową grupą młodzieży. Program był bardzo napięty. Gościliśmy w wielu ośrodkach terapeutycznych prowadzonych przez miasto. Naszym przesłaniem było to, aby młodzież odkryła, jak wiele posiada i zechciała podzielić się tym z drugą osobą - mówiła.

    Nowy projekt, który będzie realizowany z dortmundzkim instytutem, rozpocznie się wkrótce na terenie diecezji opolskiej. Przedstawiciele niemieckiego instytutu nie wykluczają współpracy także z archidiecezją krakowską i z Caritas Archidiecezji Krakowskiej. 

    Dla pallotyna o. Edwina Pawła Bonisławskiego, który jest pracownikiem naukowym Instytutu Etyki Społecznej w Wiedniu, zakopiańska konferencja pokazała, że nauka społeczna Kościoła może być widoczna w konkretnych działaniach, podejmowanych przez sam Kościół.

    - Widzieliśmy to na bardzo dobrych przykładach w różnych projektach, w których pracowano z dziećmi z tzw. ulicy, czy osobami uzależnionymi - mówi o. Bonisławski. Jego zdaniem, potrzeba większej współpracy między poszczególnymi instytucjami, zarówno prowadzonymi przez kościół, jak i państwo. 

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół