Nowy numer 20/2018 Archiwum

Obozowa lekcja historii

Wystarczyło przejść ulicami miasta, by na własne oczy zobaczyć żołnierzy wszystkich epok.

Podczas IX Pól Chwały nie zabrakło tradycyjnej wystawy modeli, walczących o nagrodę Pani na Zamku w Niepołomicach, jak również wszelkiego rodzaju gier historycznych. Najbardziej barwną atrakcję stanowiły jednak - jak co roku - grupy rekonstrukcyjne i przygotowane przez nich obozowiska i inscenizacje.

- Chciałam, żeby syn zobaczył żołnierzy, stare mundury. Oglądaliśmy też wiele rzeczy na stoiskach - współczesne umundurowanie, repliki broni. Jako chłopiec powinien się na tym przynajmniej częściowo znać - mówiła mama małego Huberta, która Pola Chwały, odwiedziła w niedzielę. W tym roku organizatorzy imprezy mocno postawili na aspekt edukacyjny. Jednym z gości zorganizowanej po raz pierwszy konferencji „Nauczyciele na »Polach Chwały«. Dobre praktyki w nauczaniu historii” był Maciej Sikorski, pomysłodawca cyklu „Historia dla najmłodszych - budzenie pasji”, czyli 10 spotkań dla dzieci w wieku szkolnym, organizowanych przez cały rok. - Mając doświadczenie teatralne, wiem także, że dla utrzymania koncentracji konieczny jest element humoru i dobry pretekst - przekonywał. - Kiedy dzieci mogą dotknąć pistoletu, podnieść karabin, przymierzyć rogatywkę, to wzmacnia ich skupienie. Łatwiej ten moment wykorzystać do opowieści np. o bohaterach kampanii wrześniowej – mówił z kolei Jerzy Borkowski, nauczyciel w szkole podstawowej „Wierchy” i członek Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej „Wrzesień 39”. Jak tłumaczy dr Robert Kowalski, jeden z głównych organizatorów „Pól Chwały”, takie żywe lekcje historii mają znaczenie wychowawcze. - Nie chcemy pokazywać historii na tej zasadzie: wezmę kawałek żelaza, założę na głowę garnek i będę rycerzem. Nie. Bycie rycerzem oznacza pewne szlachectwo ducha, cechy charakteru - przekonuje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma