Nowy Numer 07/2018 Archiwum

Ciche bohaterstwo

Mimo represji niemieckich modlono się, udzielano sakramentów, pomagano potrzebującym.

W1942 r. do kościoła zmartwychwstańców na krakowskiej Woli Duchackiej przyszła młoda para. Ślubu udzielił im ks. Józef Piaskowski. – Miałem wtedy 21 lat i byłem żołnierzem 4. plutonu 4. kompanii zgrupowania AK „Żelbet-Południe”, pseudonim „Mały” i „Juhas”. Ks. Piaskowski zaznaczył wyraźnie, że udziela nam ślubu jako kapłan i jako przyjaciel. W kościele byli bowiem moi koledzy z oddziału – mówi 93-letni dziś Włodzimierz Wolny. Wskazuje na reprodukcję fotografii, gdzie stoi obok świeżo poślubionej żony Heleny z Bobrowskich.

Zdjęcie jest jednym z elementów otwartej 2 października wystawy w Muzeum Historycznym Miasta Krakowa, dokumentującej dzieje Kościoła krakowskiego w czasie okupacji niemieckiej. Na innej fotografii widać szczupłego zakonnika, pochylonego nad jakimś przyrządem. To franciszkanin o. Bonawentura Podhorodecki, zmarły w 1941 r. w obozie w Auschwitz. Był jednym z 41 krakowskich kapłanów i braci zakonnych zamordowanych przez Niemców. – Aresztowano go w klasztorze, pod zarzutem nasłuchu radiowego i sporządzania biuletynów informacyjnych. Był nie tylko cenionym duszpasterzem, lecz również uczonym. Niewiele osób pewnie wie, że także prekursorem badań nad fotografią trójwymiarową. Skonstruował nawet aparat umożliwiający wykonywanie filmów w 3D – mówi Tomasz Stachów, kurator wystawy. Krakowskie zgromadzenia zakonne prowadziły w czasie okupacji akcje dobroczynne na wielką skalę. Więźniom z ul. Montelupich pomagały siostry szarytki z ul. Warszawskiej. – Akcją kierowała s. Emilia Izydora Königsmann. Była bardzo energiczna i zaradna, świetnie władała językiem niemieckim – mówi Anna Marszałek, autorka scenariusza wystawy. – S. Emilia przekupywała także strażników więziennych i osobiście wchodziła do cel, wręczając więźniom paczki i przenosząc grypsy – dodaje. Kraków w trudnych warunkach wojennych tętnił życiem religijnym. Wiele osób pielgrzymowało do klasztoru w Łagiewnikach, gdzie rozwijał się coraz silniej kult Bożego Miłosierdzia. Przynosili stamtąd niewielkie medaliki z wizerunkiem Jezusa Miłosiernego. – Co ciekawe, widniejący na nich wizerunek był wykonany według obrazu Eugeniusza Kazimirowskiego z Wilna. Nie istniał bowiem jeszcze wówczas słynny dziś obraz pędzla Adolfa Hyły, ofiarowany do kaplicy w Łagiewnikach dopiero w 1944 r. – mówi T. Stachów. – Zależało mi, żeby na wystawie pokazano wielką, barwną reprodukcję pierwotnej wersji obrazu Hyły, która potem została przemalowana. To przed nią bowiem modlono się w ostatnich miesiącach okupacji do Jezusa Miłosiernego – dodaje T. Stachów. Czas okupacji sprzyjał również nawróceniom. Na jednej z fotografii pokazanych na wystawie, widać młodego uśmiechniętego chłopca. To harcerz Szarych Szeregów, zakatowany prawdopodobnie w 1944 r. w siedzibie gestapo przy ul. Pomorskiej. Na ścianie celi, gdzie był więziony, do dziś zachował się wyryty przez niego napis: „Henryk Sroka nawrócony bezbożnik”. Wystawę „Kościół krakowski 1939–1945” można oglądać do 28 grudnia w Fabryce Emalia Oskara Schindlera, oddziale Muzeum Historycznego Miasta Krakowa (ul. Lipowa 4).

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy