• facebook
  • rss
  • Święci idą ulicami

    Miłosz Kluba, Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 45/2014

    dodane 06.11.2014 00:00

    Tuż przed uroczystością Wszystkich Świętych w niektórych parafiach odbyły się korowody świętych – dzieci i dorośli szli przebrani za swoich patronów i ulubionych świętych. – Mam Pismo Święte, klucze i łyżkę, bo św. Marta jest patronką gospodyń domowym – wyjaśnia Marta, przebrana za swoją świętą imienniczkę. – A ja przebrałam się za świętego Mikołaja, bo bardzo lubię święta Bożego Narodzenia. W grudniu mam też urodziny – dodaje jej koleżanka Julia. Dziewczyny wspólnie wzięły udział w korowodzie świętych w ramach akcji „Holy Wins – Święty Zwycięża” w Libiążu.

    Na poważnie i wesoło

    W organizację libiąskiej akcji włączyły się obie miejskie para- fie i wiele instytucji. Dwa dni przed pochodem (przeszedł on ulicami Libiąża 31 października, w wigilię uroczystości Wszystkich Świętych) odbyła się debata uczniów, dotycząca kultu relikwii, oraz sympozjum naukowe o świętości w życiu codziennym. Podczas samego korowodu powaga mieszała się jednak z radosną atmosferą. „Święty zwycięża! W Libiążu święty zwycięża!” – śpiewali jego uczestnicy na melodię przyśpiewki znanej ze stadionów: „Nic się nie stało, Polacy, nic się nie stało!”. Krzyczeli też: „Kto nie skacze, ten nie święty”. W marszu pomagała również górnicza orkiestra dęta, która swój występ rozpoczęła nieśmiertelnym standardem „When the Saints go marching in”. – Zależy nam, by propagować uniwersalne wartości, takie jak radość, życie, dobro – wyjaśnia cel imprezy ks. Tomasz Jarosz z parafii Przemienienia Pańskiego, jeden z pomysłodawców i organizatorów akcji. – Próbujemy pokazać, że są one powiązane ze świętością, a przez to jest ona adresowana do każdego człowieka. W tym tkwi atrakcyjność świętości – przekonuje. Jak dodaje ks. Sebastian Kozyra, rocznikowy kolega (obaj święcenia kapłańskie przyjęli w maju tego roku), pracujący w sąsiedniej parafii pw. św. Barbary, w świadomości wielu osób utarło się przekonanie, że uroczystość Wszystkich Świętych obchodzona jest w sposób smutny, czasem przygnębiający. Tymczasem to dzień radosny, o czym świadczy choćby biały kolor szat liturgicznych. – Chcemy przypomnieć wszystkim tę radość przeżywania tajemnicy świętych obcowania – zauważa ks. Sebastian.

    Tradycja i historia

    Pod Wawelem korowód świętych organizowany jest jeszcze w nieco skromniejszej formie. Od czterech lat w krakowskim Zespole Szkół Integracyjnych nr 4 w Prokocimiu Nowym, w wigilię Wszystkich Świętych (a w tym roku wyjątkowo dwa dni wcześniej), na korytarzach pojawiają dziwne postacie. Wystarczy jednak uważnie się im przyjrzeć, i od razu staje się jasne, że w stronę auli zmierzają święci: Franciszek, Faustyna, Jan Paweł II, Królowa Jadwiga, Brat Albert, a nawet pastuszkowie z Fatimy. – W świętowaniu uroczystości Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego nie chodzi o to, by wyciąć z dyni kilka kwadratów i zapalić w niej świeczkę. Na lekcji angielskiego można mówić o Halloween, ale w szkole na pierwszym miejscu warto postawić to, co w chrześcijańskiej kulturze jest najważniejsze – szacunek dla zmarłych, modlitwę w ich intencji i naśladowanie świętych – mówią Katarzyna Niedziewicz-Sarba i Wioletta Oświecińska-Szwej, polonistka i katechetka z ZSOI nr 4, które szkolny korowód wymyśliły. Początkowo odbywał się on w poszczególnych klasach. Rok temu dzieci i młodzież przebrane za świętych i błogosławionych zaprezentowały się całej szkole, a w tym roku korowód po raz pierwszy opuścił mury budynku przy ul. Żabiej i przemaszerował przez osiedle, do parafialnego kościoła Miłosierdzia Bożego. – Udział w korowodzie to propozycja nie tylko dla dzieci wierzących. To inicjatywa, dzięki której można bardziej zagłębić się w polską tradycję związaną z 1 i 2 listopada, poznać historię i sylwetki świętych, których w Krakowie i Polsce nie brakuje. Oni nie zawsze byli święci – czasem ich droga na ołtarze była kręta, a to znaczy, że i każdy z nas kiedyś może świętość osiągnąć – przekonuje K. Niedziewicz-Sarba. Relacje i galerie zdjęć z korowodów w Libiążu i Krakowie, komentarz oraz szczegóły konkursu związanego z korowodem, a organizowanego przez ZSOI nr 4, można znaleźć na: krakow.gosc.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół