Nowy numer 17/2018 Archiwum

Dlaczego właśnie Duda?

Są co najmniej cztery powody, dla których prezes PiS zdecydował się w tych zawodach postawić na zawodowca.

Najważniejsze w decyzji Jarosława Kaczyńskiego jest to, że wreszcie została publicznie ogłoszona. Każdy tydzień opóźniania nominacji dla kandydata największej partii opozycyjnej w wyborach prezydenckich obniżał bowiem jego szanse. Zwłaszcza, że nie mówimy o prezesie partii, ale polityku młodym, dopiero budującym swoją pozycję i rozpoznawalność.

Przez długi czas nie było wiadomo, na kogo zdecyduje się Kaczyński: zawodowego polityka czy raczej na profesorski autorytet. W tym drugim przypadku najczęściej pojawiało się nazwisko Andrzeja Nowaka, choć wciąż „w grze” był Piotr Gliński, a nawet Zdzisław Krasnodębski. Z kolei w „pierwszej kadrowej” PiS to właśnie Andrzej Duda już od wielu tygodni uchodził za faworyta prezesa. Próba zorganizowania partyjnych prawyborów, lansowana głównie przez Ryszarda Czarneckiego, jakoś nie porwała Jarosława Kaczyńskiego. Być może dałyby one partii trochę medialnej promocji, ale taki spektakl na odległość trąciłby sztucznością. Każdy bowiem wie, jaki jest mechanizm podejmowania decyzji w PiS.

Dlaczego Jarosław Kaczyński zdecydował się właśnie na Andrzeja Dudę? Bo krakowski polityk ma cztery zalety, szczególnie przez prezesa cenione. Po pierwsze jest ambitny, ale lojalny. Choć przyjaźnił się ze Zbigniewem Ziobrą, w godzinie próby nie poszedł do Solidarnej Polski, pozostał w PiS. Po drugie jest kompetentny, wyszedł spod ręki Lecha Kaczyńskiego, był ministrem w jego kancelarii. Po trzecie jest młody, a prezes pilnie potrzebuje odświeżenia  wizerunku partii. Po czwarte wreszcie, Duda jest człowiekiem rodzinnym, spokojnym i z jego strony raczej nie grożą Kaczyńskiemu obyczajowe skandale. A zarazem dobrze czuje media i nie zdarzają mu się wpadki, na które w jego wydaniu wszyscy teraz będą czekać.

Czy ma szansę na sukces? Teoretycznie niewielkie. Tyle, że w polityce nie ma rzeczy ani pewnych, ani niemożliwych. Do wyborów jeszcze wiele miesięcy. Andrzej Duda na pewno będzie ciężko pracował w kampanii. Może także liczyć na aparat partyjny. W przypadku któregoś z profesorów mogłoby być z tym różnie. I to też zapewne jeden z powodów, dla których prezes PiS zdecydował się w tych zawodach postawić na zawodowca.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • schorowanyczlowiek
    11.11.2014 23:33
    Z urzędującym i dość popularnym prezydentem trudno wygrać. W 2000r Kwasniewski wygrał w I turze. Jego prawicowym konkurentem był slaby kandydat M. Krzaklewski. Prawicowym konkurentem B. Komorowskiego będzie słaby kandydat, A. Duda. Czy znów wybory skończą się w I turze? Może dla pana Dudy byłoby lepiej, gdyby uchodził za sumiennego urzędnika a nie zawodowego polityka. To, że był wiceministrem sprawiedliwości za czasu Z. Ziobry może być dla niego obciążeniem bo, być może, zacznie być kojarzony z politycznymi grami Ziobry nawet jeśli nie miał z nimi nic wspólnego. Prawdopodobnie także dużo lepszy kandydat niż A. Duda nie wygrałby z B. Komorowskim w 2015r. PiS mogło wygrać wybory prezydenckie w 2010r, gdyby wystawiło najlepszego potencjalnego kandydata z ówczesnych okolic PiS tzn. historyka i ekonomistę, byłego europosła PiS, prof. Wojciecha Roszkowskiego. Roszkowski wygrałby z Komorowskim w II turze, pokonując go wcześniej w debatach telewizyjnych
    doceń 0
  • Scott
    12.11.2014 06:54
    Bardzo dobry tekst. Duda ma według mnie ogromne szanse wygrać z człowiekiem, który nie pamiętam żeby 1 dobrą rzecz zrobił. A sygnował mnóstwo destruktywnych decyzji PO-PSL. I robi to dalej!

    Członkowie PO widzę przerażenie w oczach, i słusznie czas Bronia dobiega końca. Mam nadzieje że sprawę skoku Wołomin, powiązań z WSI prowadzących do Bronia właśnie zbada się rzetelnie.
    doceń 5
  • Piotr_Adamczyk
    12.11.2014 08:28
    Są co najmniej cztery powody, dla których PiS dostanie lanie od wyborców w przyszłych wyborach prezydenckich:

    1. Znanych Dudów mamy trzech, związkowca Piotra Dudę, desygnowanego Andrzeja Dudę i tego Dudę od kiełbas i innych wędlin. Nie służy to rozpoznawalności.

    2. Prezydent Komorowski bije wszystkich polityków na głowę w rankingach popularności.

    3. Andrzej Duda wspiera kłamstwo smoleńskie o zamachu. Sam, jako były podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Kaczyńskiego, był co najmniej współodpowiedzialny za umieszczenie w jednym samolocie wszystkich szefów polskich sił zbrojnych. Czy to dobry kandydat na Prezydenta RP, skoro wykazał się taką horrendalną nieroztropnością?

    4. J. Kaczyński wyciągnął Dudę jak królika z kapelusza, nawet nie udając, że wybór ten ma coś wspólnego z demokracją. Jakby nie oceniać Prezydenta Komorowskiego, to jednak wygrał z Sikorskim w demokratycznym pojedynku o prezydencką kandydaturę.

  • sorcier
    12.11.2014 16:55
    Zupełnie nie interesuje mnie meritum tekstu, a z PiS-em wyjątkowo mi nie po drodze, stąd fakt kandydowania przez Andrzeja Dudę obchodzi mnie tyle, co exposé premier Kopacz. Ale BARDZO podoba mi się sam tekst: krótki, konkretny, wyważony, wyłącznie na temat (bez aluzji, wtrętów, dygresji i dywagacji) i napisany ładną polszczyzną.
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma