• facebook
  • rss
  • Walczymy, ale nieskutecznie

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 02/2015

    dodane 08.01.2015 00:00

    Najwyższa Izba Kontroli nie pozostawia złudzeń – mimo podjętych działań stan powietrza nie poprawia się.

    Opublikowany w ostatnich dniach grudnia raport z kontroli NIK dotyczy ochrony powietrza w pięciu województwach (mazowieckim, małopolskim, opolskim, pomorskim i śląskim) i obejmuje lata 2008–2014. Za najbardziej zanieczyszczone uznano województwa małopolskie i śląskie. Kraków w niechlubnym rankingu dni, w których poziom zanieczyszczeń w powietrzu przekraczał dopuszczalne normy, zajmuje pierwsze miejsce w Polsce i trzecie w Europie (jeśli chodzi o pył PM10).

    „W ocenie NIK organy władzy publicznej działają nieskutecznie w sferze ochrony powietrza, nie zapewniając dostatecznej ochrony ludzi i środowiska naturalnego przed negatywnymi skutkami jego zanieczyszczenia” – czytamy w raporcie. W kontrolowanym okresie nie były bowiem dotrzymywane wymagane prawem normy jakości powietrza. Zdaniem NIK największym problemem jest tzw. pył zawieszony. Jego źródłem – jak napisano – jest tzw. niska emisja, czyli zanieczyszczenia pochodzące ze spalania w domowych piecach paliw stałych (drewna, węgla – zwłaszcza niskiej jakości).

    Autorzy raportu chwalą województwo małopolskie, które jako pierwsze i do tej pory jedyne skorzystało z możliwości określenia rodzaju dopuszczalnego paliwa, wprowadzając w Krakowie zakaz ogrzewania domów paliwami stałymi. Nie jest to jednak wielkie pocieszenie. Po pierwsze wyrokiem z 22 sierpnia 2014 roku nieważność tej uchwały sejmiku województwa stwierdził Wojewódzki Sąd Administracyjny (władze Małopolski odwołały się od wyroku). Po drugie do tej pory jakość powietrza nie poprawiła się. Jak wynika z raportu NIK, w latach 2012–2013 przyjęte w Programach Ochrony Powietrza założenia ograniczenia wielkości emisji zanieczyszczeń spełniono jedynie w 19,7 proc. dla pyłu PM10 i 20 proc. dla benzo-alfa-pirenu (rakotwórczej substancji osadzającej się na cząsteczkach pyłu zawieszonego).

    Niska skuteczność podejmowanych dotychczas działań wynika – zdaniem NIK – z nieprecyzyjnych norm prawnych, z których mogłyby korzystać samorządy, braku standardów emisyjnych dla nowych kotłów węglowych małej mocy, wykorzystywanych w gospodarstwach domowych, nieokreślenia minimalnych wymagań jakościowych dla paliw stałych, niskiej świadomości społecznej w zakresie szkodliwości zanieczyszczeń powietrza, braku obowiązku podłączania nowych obiektów budowlanych do sieci ciepłowniczej oraz braku podstaw prawnych do wdrażania stref ograniczonej emisji komunikacyjnej.

    Systemowe utrudnienia wpłynęły także na realizację programów wymiany pieców węglowych na gazowe. Przyjęty przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej program KAWKA, zapewniający dofinansowanie takiej wymiany w miastach (skorzystał z tego m.in. Kraków), jest bowiem zawężony do miast powyżej 10 tys. mieszkańców. Uniemożliwiło to wykorzystanie tych środków na wymianę źródeł ciepła m.in. w Suchej Beskidzkiej, gdzie stężenie benzo-alfa-pirenu w 2012 r. przekraczało poziom docelowy prawie 20-krotnie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół