• facebook
  • rss
  • Kasprowy w obcych rękach?

    Jan Głąbiński

    |

    Gość Krakowski 07/2015

    dodane 12.02.2015 00:00

    Wpisanie na listę zabytków, kontrola NIK – czy tymi sposobami uda się udaremnić przejęcie majątku Polskich Kolei Linowych?

    Sprzedaż PKL spółce Polskie Koleje Górskie wzbudza emocje już od samego początku jej powołania. W ostatnich dniach sprawa nabrała nowego rozgłosu. Okazało się, że majątek PKL na Kasprowym Wierchu może przejąć jeden z funduszy, który jest zarejestrowany w Luksemburgu. Ma większościowe udziały w spółce PKG.

    Jak informuje Małgorzata Woźniak, rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, do wniosku o przejęcie terenów w Tatrach przez firmę zarejestrowaną w Luksemburgu przychyliła się pozytywnie minister Teresa Piotrowska. Wcześniej opinie na ten temat wydało m.in. Ministerstwo Rolnictwa. Małgorzata Woźniak dodaje, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem i nie było podstaw, aby decyzja była odmowna. Małopolscy radni Prawa i Sprawiedliwości oraz Polski Razem chcą, by MSW zmieniło swoją decyzję w sprawie przejęcia majątku PKL przez spółkę Polskie Koleje Górskie. Domagają się też wpisania kolejki na Kasprowy Wierch do rejestru zabytków i ujawnienia umowy sprzedaży kolejek. Radni będą wnioskować do Naczelnej Izby Kontroli o przeprowadzenie kontroli w związku z powołaniem spółki PKG i podpisaniem umowy sprzedaży PKL.

    MSW zezwoliło na przeniesienie majątku PKL do spółki PKG, mimo sprzeciwu samorządów i negatywnej opinii dyrekcji Tatrzańskiego Parku Narodowego. – Klub Prawa i Sprawiedliwości traktuje kolejkę na Kasprowy Wierch jako dobro narodowe. W związku z tym będziemy do końca bronić tego, żeby ta kolej nie została przejęta przez obcy kapitał – spółkę zarejestrowaną w Luksemburgu. W związku z tym złożyliśmy wniosek w trakcie posiedzenia sejmiku, w którym sprzeciwiamy się pozytywnej opinii wyrażonej przez MSW w stosunku do tej transakcji. Ponadto będziemy się od tej decyzji odwoływać. Jeżeli nie będzie innej możliwości działania, to będziemy próbowali – podobnie jak w stosunku do kopalni „Brzeszcze” – zwołać nadzwyczajne posiedzenie Sejmiku Województwa Małopolskiego – mówi Witold Kozłowski, szef klubu radnych PiS w Małopolsce. Samorządowcy chcą także ujawnienia umów sprzedaży PKL.

    Przypomnijmy, że PKG to samorządowa spółka akcyjna powołana w 2012 roku przez cztery gminy z terenu powiatu tatrzańskiego – Gminę Miasto Zakopane, Gminę Bukowina Tatrzańska, Gminę Kościelisko i Gminę Poronin. PKG miała kupić prywatyzowaną PKL. Cel udało się zrealizować, gdy do spółki przystąpił Fundusz Mid Europa Partners. To on dysponował odpowiednim kapitałem. Spółka PKG, która w 2013 r. kupiła PKL za 215 mln zł, jest kontrolowana przez spółkę Altura z siedzibą w Luksemburgu.

    W skład majątku PKL wchodzą infrastruktura i nieruchomości, w tym m.in. kolei linowej na Kasprowy Wierch oraz kolejek na Gubałówce, w Krynicy, Szczawnicy i Międzybrodziu Żywieckim. Zabiegi samorządowców wydają się ważne, ale wszystko wskazuje na to, że sprzedaży PKL nie da się już cofnąć. A to oznacza, że Kasprowy Wierch najpewniej znajdzie się w obcych rękach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół