• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 19/2015

    dodane 07.05.2015 00:00

    Są takie ludzkie historie, których nie zrozumie się za pomocą szkiełka i oka.

    Pomóc może tylko wiara, w obliczu której nie ma rzeczy niemożliwych i nawet ci, którzy od Kościoła stali tak daleko, jak tylko się da, nawracają się, a swoim świadectwem poruszają serca innych. Bo jak inaczej wytłumaczyć opowieść Grzegorza, Wojtka i Romana, którzy kiedyś – łagodnie mówiąc – byli na bakier z prawem i Panem Bogiem, a dziś nazywają siebie „uratowanymi przez Miłosiernego”? By spłacić Mu dług wdzięczności, pielgrzymują właśnie z Jego wizerunkiem do ojca świętego. Więcej na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół