• facebook
  • rss
  • Co ci mówi Bóg


    ks. Jacek Stryczek


    |

    Gość Krakowski 32/2015

    dodane 06.08.2015 00:00

    W wielu wspólnotach istnieje praktyka modlitwy wspólnej, która wygląda mniej więcej tak. 


    Przewodniczący zachęca: „Mamy przed oczyma tekst Pisma Świętego, przeczytajmy i podzielmy się tym, co nam dzisiaj mówi Bóg”. I uczestnicy czytają, myślą i mówią: „Bóg dzisiaj mówi...”. Na litość Boską! – mam nadzieję, że nie nadużyłem imienia Boga – to jest właśnie nadużywanie Jego imienia. Czytamy u Izajasza: „Bo myśli Moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi Moimi drogami – wyrocznia Pana” (Iz 55, 8). Uważam, że w takiej sytuacji uczciwe jest powiedzieć: „Dzisiaj kojarzy mi się to z...”. Ale co te wypowiedzi mają wspólnego z Bogiem?

    Przecież wiemy, że odkąd protestanci stwierdzili: „sola scriptura” (samo Pismo), czyli każdy czyta tak, jak mu Duch pozwala, powstało tysiące odłamów chrześcijaństwa. Jakoś tak się złożyło, że każdemu Bóg mówił coś innego. W czytaniu Pisma Świętego obowiązuje nas szacunek do Objawienia. Mamy za zadanie je odkryć i zrozumieć, a nie zasypać skojarzeniami. Dla mnie cała ta metodologia jest OK, sam ją stosuję, z tym jednym wyjątkiem – nie można tego traktować jako głosu Boga. Prorocy – również w naszych czasach – muszą mieć potwierdzenie swojego charyzmatu. A to są zwykłe skojarzenia. Na dodatek często mamy własne wyobrażenia od Bogu, o Jego nauce i mówimy w rytmie skojarzeń to, co nam się wymyśliło. A zdania wypowiadane na forum wspólnoty Kościoła nie powinny siać herezji. Można mówić: „Mnie się wydaje”. Ale nigdy: „Tak mówi Bóg”. Bo Jego myśli nie są naszymi.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół