• facebook
  • rss
  • Turyści idą na rekord

    jg /materiały prasowe

    dodane 08.09.2015 07:35

    Coraz więcej turystów odwiedza Tatrzański Park Narodowy. W porównaniu z poprzednim rokiem, w pierwszych 7 miesiącach 2015 r., liczba odwiedzających wzrosła o ponad 100 tysięcy. Najpopularniejszym dniem do wędrówki po górach okazał się 28 lipca.

    Każdego roku TPN odwiedza kilka milionów turystów z Polski i zagranicy. Liczba ta szacowana jest na podstawie sprzedanych biletów wstępu i wjazdów kolejką na Kasprowy Wierch. W pierwszych 7 miesiącach br. odnotowano ponad 1,5 miliona turystów, którzy zdecydowali się na wędrówkę szlakami przebiegającymi przez Tatrzański Park Narodowy.

    Do wzrostu odwiedzin TPN przyczyniła się niewątpliwie lipcowa, wyjątkowo ciepła i sucha pogoda, która sprzyjała spacerom, głównie przez zacienione i widokowe trasy. Od lat niezmiennie najpopularniejszym szlakiem jest trasa prowadząca od Palenicy Białczańskiej do Morskiego Oka.

    W lipcu "asfaltówkę" pokonało 175 tysięcy osób. To również tutaj padł dzienny rekord liczby wejść na szlak. 28 lipca pokonało go 9222 turystów. Tłumy nie opuszczały także spacerowej drogi pomiędzy Kirami a Doliną Kościelską. Na popularność trasy o długości 5,5 km może wpływać jej dostosowanie dla całych rodzin. Ci, którzy wybierają się na urlop z małymi dziećmi wiezionymi w wózkach, nie muszą rezygnować z wędrówki po parku. Płaskie trasy również mogą dostarczyć wrażeń estetycznych.

    Najpopularniejsze szlaki w lipcu (suma miesięczna wejść): Palenica Białczańska - Morskie Oko - 175 tys., Kiry - Dolina Kościeliska - 100 tys., Kasprowy Wierch - kolejka - 91 tys., Kuźnice - Dolina Gąsienicowa - 48 tys., Dolina Strążyska - 43 tys., Dolina Chochołowska - 41 tys.; Kuźnice - Kalatówki - 37 tys.

    - Najpopularniejsze szlaki turystyczne odwiedzają nie tylko ludzie, lecz także dzikie zwierzęta - mówi Szymon Ziobrowski, dyrektor TPN. - Ważne jest, aby turyści byli świadomi tego, że wchodzą do domu mieszkańców parku i powinni okazać im szacunek. Jednym z nich jest niedźwiedź brunatny. W polskich Tatrach jest około 15 przedstawicieli tego gatunku i choć stronią od ludzi, spotkanie z niedźwiedziem może się okazać bardzo niebezpieczne. Tatrzański Park Narodowy podejmuje różne działania, aby zapewnić bezpieczeństwo jednym i drugim - dodaje S. Ziobrowski

    Nie bez powodu przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego zostały ustawione tablice ostrzegające przed spotkaniem z niedźwiedziem. Dodatkowo w te wakacje TPN zainicjował przewrotną kampanię społeczną "Nauczymy was szacunku", której narratorem są niedźwiedzie z TPN - szczególnie zagorzali fani dzikiej przyrody. W swoich hasłach domagają się od ludzi szacunku dla ich ukochanej drużyny - dzikiej natury. Żądają ciszy i spokoju, a przy tym zapewniają, że przestrzeganie reguł dyktowanych przez naturę wszystkim - ludziom i zwierzętom - pozwoli uniknąć niebezpiecznych sytuacji. W kibicowskim stylu wykładają zasady i reguły poruszania się po górach.

    Wybierając się w góry, trzeba się przygotować na ewentualność spotkania z niedźwiedziami. Turyści widywali je w rejonach np. Morskiego Oka, Doliny Strążyskiej, Polany Kondratowej. Drapieżniki te pokazywały się również w pobliżu schroniska PTTK "Murowaniec", gdzie przemierzały kosówkę i raczyły się borówkami. Podczas spotkania z niedźwiedziem absolutnie nie wolno gwałtownie uciekać. Najlepiej mówić do zwierzęcia i powoli się wycofywać. Zachowanie spokoju, choć trudne w takiej sytuacji, jest najlepszym sposobem na to, aby nie prowokować drapieżnika do ataku. Wówczas zapomnijmy o aparacie fotograficznym i uwiecznieniu zwierzęcia na fotografii. Prewencyjnie przed wejściem na teren Tatrzańskiego Parku Narodowego jedzenie należy zamknąć w szczelnych opakowaniach, aby ich zapach nie przyciągnął gospodarzy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół