• facebook
  • rss
  • Nowe rozdanie w walce ze smogiem

    Miłosz Kluba

    dodane 06.10.2015 15:18

    Podpisana dzisiaj przez prezydenta Andrzeja Dudę "ustawa antysmogowa" w Krakowie budziła wiele emocji.

    W świetle nowych przepisów sejmik województwa będzie bowiem mógł ponownie przyjąć uchwałę o zakazie wykorzystywania paliw stałych do ogrzewania krakowskich domów i mieszkań.

    Taki dokument został już uchwalony w 2013 roku, jednak uchylił go sąd administracyjny. Dotychczasowe prawo nie pozwalało bowiem na objęcie zakazem domów i mieszkań, a wyłączenie z niego np. krakowskiej elektrociepłowni. Teraz taka możliwość istnieje.

    Ustawa pozwala także samorządom na ustalanie jakości stosowanych na ich terenach paliw oraz parametrów pieców. Władze województwa będą ponadto mogły ustalić czas obowiązywania ograniczeń w ciągu roku.

    Innymi słowy - nowe prawo pozwoli sejmikom na działanie elastyczne, dostosowane do lokalnych uwarunkowań, a przez to - miejmy nadzieję - skuteczne. Ustawa to przy tym krok w dobrą stronę, pokazujący pewien kierunek działań.

    Podczas briefingu, zwołanego tuż po ogłoszeniu decyzji prezydenta Dudy, doradca prezydenta Krakowa ds. jakości powietrza Witold Śmiałek mówił m.in., że smog w stolicy Małopolski to efekt także złego stanu powietrza w gminach ościennych. W Krakowie - jak wyliczał - jest ok. 25 tys. pieców na paliwa stałe. 13 sąsiadujących z miastem gmin to kolejne 50 tys. takich kotłów.

    Regularnie pojawiają się także informacje o wysokim poziomie zanieczyszczenia powietrza nawet w małopolskich miejscowościach uważanych za uzdrowiska.

    Na "ustawę antysmogową" warto w tym kontekście patrzeć nie tylko jako na przepis, który umożliwi Krakowowi kontynuowanie starań o poprawę jakości powietrza. Skoro drzwi są już otwarte, to być może kolejne gminy przemyślą antysmogowe regulacje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół