• facebook
  • rss
  • Redaktor wydania

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    Siostry dominikanki mieszkają za klauzurą, a od odwiedzających odgradzają je solidne kraty.

    Same mniszki podkreślają jednak, że to nie ucieczka od świata ani zniewolenie. Jest wręcz przeciwne – problemy współczesnego świata znają one doskonale, dzięki docierającym do klasztoru listom i mailom. I ze wszystkimi problemami walczą najskuteczniejszą bronią – modlitwą. Dziennie spędzają na niej co najmniej 7 godzin. – Nie ma nic ważniejszego niż troska o dusze – mówi s. Regina. Więcej o posłudze mniszek z ul. Mikołajskiej w Krakowie piszemy na ss. IV–V.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół