• facebook
  • rss
  • Matecznik zdobyty

    Piotr Legutko

    |

    Gość Krakowski 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    W zakończonych wyborach PO przegrała wszędzie. Nawet w wiernych jej dotąd dzielnicach Krakowa.

    Nadal 41 posłów i 8 senatorów reprezentować będzie Małopolskę. Ale zdecydowanie zmieni się ich polityczny skład. Wszędzie bowiem wygrało PiS, najbardziej spektakularny sukces odnosząc w okręgu nowosądecko-podhalańskim z 60,55 proc. głosów, przy zaledwie 14,71 proc. oddanych na PO. W przełożeniu na mandaty oznacza to wynik 8:1 dla PiS. PO przegrała nawet w wiernym jej – jak dotąd – Krakowie. W całym okręgu (obejmującym także okoliczne powiaty) PiS otrzymało poparcie ponad 46 proc. wyborców, a PO – 24,61 procent. Warto przypomnieć, że 4 lata temu wynik był odwrotny. To PO otrzymała 44 proc., a PiS – 31. Poparcie dla partii rządzącej spadło więc tu niemal o połowę.

    PO przegrała we wszystkich dzielnicach Krakowa, najwyżej w Nowej Hucie. Straciła 3 mandaty (ma teraz 5), PiS zyskało dwa – ma ich 7. Po jednym mandacie zdobyły: Nowoczesna i Kukiz’15. PO obroniła jedynie dwa fotele w Senacie – dla Bogdana Klicha i Jerzego Fedorowicza. W Małopolsce Zachodniej Beata Szydło osiągnęła rekordowy w skali regionu wynik – 96 127 głosów. Dla porównania, startujący z tego okręgu marszałek Marek Sowa dostał 20 876 głosów. 4 lata temu między PiS a PO był tu remis, teraz – 4:2 w liczbie mandatów.

    Zwraca uwagę sukces samorządowców. Do Sejmu trafią Ewa Filipiak, była burmistrz Wadowic, i Zbigniew Biernat, obecny włodarz Zatora. Wygrana PiS nikogo w Małopolsce nie zaskoczyła. Warto natomiast zauważyć – po raz pierwszy w III RP – brak mandatu dla lewicy, ale to efekt nieprzekroczenia progu w skali kraju. W Krakowie i okolicznych powiatach lewica wciąż ma spory elektorat, co pokazał choćby wynik partii Razem, która pokonała tu PSL.

    Jeśli potwierdzą się medialne spekulacje, posłowie PiS z Małopolski będą mieli do odegrania w przyszłym rządzie większą rolę niż dotąd posłowie PO. W końcu będzie go tworzyć B. Szydło. O Małgorzacie Wassermann (80 tys. głosów w Krakowie) mówi się jako kandydatce do objęcia ministerstwa sprawiedliwości, zaś Andrzej Adamczyk przymierzany jest do stanowiska ministra infrastruktury. Profesor Włodzimierz Bernacki, wykładowca UJ i Akademii „Ignatianum”, jest poważnym kandydatem na ministra szkolnictwa wyższego. Także inni posłowie mogą odgrywać istotną rolę w kształtowaniu nowej polityki państwa. Barbara Bubula już współtworzy Ustawę o mediach publicznych, prof. Ryszard Terlecki niewątpliwie będzie miał wpływ na politykę historyczną.

    W małopolskiej PO zapewne nadejdzie czas rozliczeń. Bo to już kolejna kampania, w której ta partia traci rząd dusz. Nawet w tych rejonach Krakowa, gdzie jeszcze niedawno wydawało się to niemożliwe. Nie wiadomo także, czy Platformie uda się utrzymać władzę w małopolskim Sejmiku. Odejście M. Sowy do parlamentu wręcz wymusza nowe rozdanie stanowisk. I nie będzie to prosta operacja, bo nie jest do końca jasne, jak po spektakularnej klęsce ludowców zachowają się niektórzy radni PSL. To może być efekt uboczny zakończonych właśnie wyborów. Na pewno przegranych przez partie rządzące wciąż Małopolską.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół