• facebook
  • rss
  • Co mnie spotkało, i was nie minie

    Jan Głąbiński

    |

    Gość Krakowski 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    Śpiewnik „W drodze do domu Ojca” to zbiór 300 pieśni i śpiewów pogrzebowych. Nie ma w naszym kraju drugiej tak obszernej pozycji.

    Autorem śpiewnika jest Stanisław Stopa, który pochodzi z Białki koło Makowa Podhalańskiego. Ukończył Akademię Pedagogiczną w Krakowie na Wydziale Geografii. Przez wiele lat był pedagogiem m.in. w Lipnicy, Podsarniu i Koninie, gdzie w 2000 r. przeszedł na emeryturę. Od lat pełni funkcję organisty w miejscowym kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Historia opracowanego przez niego śpiewnika zaczyna się w latach 90. ubiegłego wieku.

    – Wówczas to, gdy byłem w domu śp. Władysława Radwana, znakomitego organisty w mojej rodzinnej parafii w Makowie Podhalańskim, pan Władysław, widząc moją fascynację śpiewami żałobnymi, zasugerował, abym spróbował opracować śpiewnik poświęcony wyłącznie tej tematyce. Po przejściu na emeryturę postanowiłem pomysł mojego wielkiego mistrza zrealizować i tak powstała ta publikacja – mówi S. Stopa.

    W poszukiwaniu materiałów korzystał on m.in. z wszelkich dostępnych śpiewników kościelnych, dawnych i obecnych, wybranych archidiecezjalnych zasobów cyfrowych oraz portali internetowych zajmujących się tematyką religijną. To jednak nie wszystko. – Cenne wsparcie uzyskałem od wielu organistów, którzy przekazali mi pieśni z różnych stron kraju – podkreśla S. Stopa.

    Śpiewnik ma ponad 500 stron, jest ładnie i przejrzyście wydany. Niemal każdej pieśni towarzyszą nuty. – Jest to kompendium modlitw, nabożeństw, śpiewów i pieśni dla organistów i śpiewaków prowadzących czuwania przy zmarłym czy procesję do kościoła. I to wszystko zgromadzone w jednym miejscu. Nie ma na naszym rynku drugiej tak bogatej pozycji w kolekcji śpiewników żałobnych – podkreśla ks. Paweł Kummer, który był konsultantem teologicznym i muzycznym śpiewnika.

    Dodatkowo śpiewnik zawiera liturgię słowa na nabożeństwa za zmarłych. Autor przywołuje też jedno z nagrobnych epitafiów: „Co mnie spotkało, i was nie minie, ja jestem w domu, wy jeszcze w gościnie”. Publikacja zawiera około 300 pieśni i śpiewów, a także rozlicznych modlitw o charakterze żałobnym, które podzielone zostały na kilka działów. Ks. Kummer namówił autora do zamieszczenia kilku bardzo przydatnych w liturgii pogrzebowej utworów gregoriańskich. Nowością jest zapis nutowy psalmów responsoryjnych, psalmodii i niektórych śpiewów z zastosowaniem melodii opartych na tonach gregoriańskich.

    – Śpiewnik, w którego opracowanie włożyłem tyle serca, sił i zdrowia, uważam za dzieło swojego życia i Bogu dziękuję, że pozwolił mi pozostawić po sobie tego rodzaju pamiątkę. Wydaje mi się też, że zrealizowałem „testament” mojego niezapomnianego, wspominanego już tutaj organisty z Makowa. Pozostaję z nadzieją, że wiele pięknych pieśni pogrzebowych i żałobnych zamieszczonych w tym śpiewniku powróci i będzie znów rozbrzmiewać w kościołach, domach, kaplicach, podczas ceremonii towarzyszącej ostatniej drodze na tym świecie – podkreśla pan Stanisław.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół