• facebook
  • rss
  • Najpierw Różaniec, potem zumba

    Jan Głąbiński

    |

    Gość Krakowski 45/2015

    dodane 05.11.2015 00:00

    Tańczą, przygotowują ozdoby świąteczne, spacerują z wykwalifikowanym instruktorem nordic walking. Mali i duzi razem.

    Środek tygodnia. Podziemia świątyni św. Jadwigi Królowej w Nowym Targu. W górnym kościele kończy się wieczorna modlitwa, a w dolnym już słychać głośne dźwięki i polecenia instruktora zumby. – To doskonały sposób na zabłyśnięcie przed mężem i znajomymi na zbliżającej się zabawie andrzejkowej czy sylwestrze – śmieje się pani Ela, jedna z kilkudziesięciu tancerek biorących udział w warsztatach. Póki co, nie dał namówić się na nie ks. proboszcz Henryk Paśko. – Ale proszę się nie martwić, z paniami to ja spacerowałem z kijkami i podziwialiśmy okoliczne lasy. Coś fantastycznego! – podkreśla.

    Skąd to całe zamieszanie z zumbą czy leśnymi spacerami, tłumaczy s. Joanna Sutowicz ze Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo, koordynator projektu rządowego na rzecz aktywności osób starszych na lata 2014–2015. – Chodzi o rozwijanie oraz poprawę sprawności fizycznej i intelektualnej, a także doskonalenie umiejętności gospodarowania wolnym czasem – mówi s. Joanna.

    W programie bierze udział 50 osób (ludzie starsi, dorośli w sile wieku, dzieci i młodzież) z parafii św. Jadwigi Królowej i działającej tam Stacji Caritas im. św. Jana Pawła II, Klubu Seniora i Świetlicy „Renovaro”. Budżet projektu to prawie 50 tys. zł, a czas trwania to cztery ostatnie miesiące. – Uczestnicy nie ponoszą w zasadzie żadnych kosztów, wkład własny w różne inicjatywy i zajęcia jest bardzo mały – podkreśla s. Joanna. – Proszę sobie wyobrazić, że dzięki temu projektowi pierwszy raz byłem w Kopalni Soli w Wieliczce – zdradza ks. Paśko. A kolejne podróże już są zaplanowane. – Zawsze staramy się, żeby wyjazd miał charakter pielgrzymkowy. Przed nami trzydniowe zwiedzanie Kalisza, Lichenia, Gniezna, a w drodze powrotnej – Jasnej Góry. Będziemy też poznawać historię Krakowa łącznie z muzeum w podziemiach Rynku. Ale i na miejscu korzystamy z wydarzeń kulturalnych, będziemy oglądać przedstawienie Opery Lwowskiej w Nowym Targu – zapowiada s. Sutowicz.

    – To piękne wzajemne wzbogacanie się. Dorośli zapominają o swoim wieku, a młodzi nie patrzą bezmyślnie na siebie. Tworzą się zdrowe interpersonalne relacje – cieszy się ks. Henryk. To on zachęcił siostry do prowadzenia stacji Caritas w parafii i udostępnił pomieszczenia plebanii.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół