• facebook
  • rss
  • Dobre imię miasta

    Piotr Legutko

    |

    Gość Krakowski 50/2015

    dodane 10.12.2015 00:00

    Powraca kwestia uwolnienia centrum Krakowa od lokali oferujących usługi erotyczne.

    Oto Wrocław wygrał w sądzie proces o obronę dobrego imienia... miasta, naruszonego przez działalność takich przybytków. Wyrok (jeśli się uprawomocni) otworzy drogę do podjęcia kroków administracyjnych. Kraków ma przygotowany podobny pozew od wielu miesięcy. Nie składał go dotąd, bo służby prawne prezydenta nisko oceniały szanse na wygranie w sądzie. Zwłaszcza po przegranej Sopotu w podobnej sprawie. Teraz ponoć ma złożyć, zachęcany przez radnych i z PiS, i z PO.

    Nasuwa się kilka refleksji na marginesie tej sytuacji. Pierwsza – mamy oto kolejny przykład niespójnego orzecznictwa w tej samej sprawie. W sądzie, jak w lotto, warto zatem wypełnić kupon (złożyć pozew), a nuż trafi się wygrana. Refleksja druga – miasto też ma swoje dobra „osobiste”, których może bronić. Trzecia – płynąca z obu poprzednich – nadszedł czas złożenia pozwu jeszcze jednego: o zabezpieczenie (na kłódkę) przedmiotu sporu do czasu uzyskania ostatecznego wyroku. A nuż uda się na tej podstawie zamknąć „tymczasowo” wszystkie lokale za czerwonymi firankami. Biorąc zaś pod uwagę tempo rozpatrywania spraw w sądach, nawet tego typu biznes w końcu nie wytrzyma i splajtuje.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół