• facebook
  • rss
  • Inne spojrzenie

    ks. Ireneusz Okarmus

    |

    Gość Krakowski 02/2016

    dodane 07.01.2016 00:00

    Za nieco więcej niż pół roku rozpoczną się w Krakowie Światowe Dni Młodzieży.

    W zależności od tego, jaki kto przyjmie punkt widzenia, tak będzie widziane i oceniane to wydarzenie. Nie brak ludzi, którzy uważają, że jest to „niepotrzebny wydatek publicznych pieniędzy”. Nie miejsce tutaj na polemikę z takimi poglądami.

    Z drugiej strony jest niemało osób – będących już poza wiekiem określanym jako młodzież – uważających się za wierzące, które jednak nie bardzo widzą, co dobrego wspólnocie Kościoła w Polsce i na świecie mogą dać te dni. I może to jest jeden z powodów, dla którego w wielu krakowskich parafiach – o czym mówią księża proboszczowie – tak trudno jest przekonać wiernych, by ugościli w swoich mieszkaniach młodych pielgrzymów. Wydaje się, że trzeba mocno podkreślać, iż ŚDM to nie jeszcze jedna impreza dla młodych, tyle tylko, że organizowana przez Kościół. To nie jest „pobożny Woodstock”. Tu nie chodzi o zjazd młodych z całego świata w celu dobrej zabawy, lecz o coś z wymiaru duchowego – o doświadczenie wiary w Chrystusa Zbawiciela, wyznawanej publicznie i z entuzjazmem. I warto pamiętać, że często w atmosferze takiej wspólnej modlitwy rodzą się powołania do kapłaństwa i życia zakonnego, wątpiący odnajdują wiarę, zaś żyjący blisko Chrystusa pragną być Jego świadkami.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół