• facebook
  • rss
  • Jedyna okazja, by go obejrzeć w całości

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 06/2016

    dodane 04.02.2016 00:00

    Już wkrótce miedziana trumna ze szczątkami władcy na powrót trafi do okazałego cynowego sarkofagu w podziemiach katedry wawelskiej.

    Odnawiano go gruntownie od kwietnia ub. roku w pracowni konserwatorskiej Agnieszki i Tomasza Trzosów w Tychach. Teraz stoi tymczasowo w kaplicy Wazów katedry wawelskiej. Będzie tutaj eksponowany mniej więcej do końca lutego. – Później zostanie rozebrany i złożony na powrót w krypcie króla Batorego. Czeka tam nań okryta kirem trumna monarchy. Ekspozycja w kaplicy Wazów to jedyna okazja, by zobaczyć go w całości. Gdy znajdzie się w krypcie, dla zwiedzających będzie widoczna tylko jego część – mówi ks. Zdzisław Sochacki, proboszcz katedry wawelskiej.

    – Dokonywaliśmy czwartej konserwacji tego sarkofagu. Pierwsza była robiona już w 1588 r. w katedrze przez Wojciecha Chmureckiego, gdy sarkofag w trakcie transportu z Gdańska uległ uszkodzeniom. Został zamurowany na długie lata. Poddawano go następnie gruntownym naprawom w 1877 i w 1931 r. – wylicza konserwator Tomasz Trzos. Sarkofag wykonany w gdańskim warsztacie konwisarskim Daniela Gieselera był w bardzo złym stanie. – W dolnych partiach pojawiły się głębokie szczeliny świadczące o naprężeniach, które trzeba było zlikwidować. Zeskorupiałe warstwy tlenków pokrywały zdobienia i polichromie – mówi dr inż. Elżbieta Nosek, znawczyni dawnych metali, rzeczoznawca ministra kultury i dziedzictwa narodowego ds. konserwacji zabytków metalowych, która dokładnie badała sarkofag Batorego.

    Zalśnił dawnym blaskiem

    Konserwację zaczęto od zahamowania procesów korozyjnych i usunięcia produktów korozji, które były przyczyną zniszczeń cynowych płyt sarkofagu. – Dzięki dokładnej inwentaryzacji dokonanej w XIX w. z inicjatywy prof. Józefa Łepkowskiego, mogliśmy odtworzyć jego pierwotny wygląd. Wymieniliśmy konstrukcję drewnianą na metalową. Zrekonstruowaliśmy złocenia, uzupełniliśmy uszkodzone polichromie. To była fascynująca praca. Z etapu na etap wyłaniało się coraz pełniej piękno kolejnych elementów sarkofagu – opowiada T. Trzos. Teraz sarkofag władcy zalśnił dawnym blaskiem. Z szarego stał się wielobarwny. Na cynowych płytach widać w pełnej krasie herb zmarłego króla na przedniej ścianie sarkofagu i płaskorzeźby po bokach, przedstawiające postacie uosabiające 4 cnoty kardynalne: roztropność, sprawiedliwość, umiarkowanie i męstwo. Na górę sarkofagu powrócił malowany portret Batorego. – Został zrekonstruowany przez Ewę Wiłkojć, naszą wawelską konserwatorkę malarstwa, na podstawie mocno zniszczonego oryginału. Patrzę na sarkofag z podziwem. Stan obecny ma się nijak do stanu wyjściowego. Konstrukcja, która znajduje się wewnątrz, jest tak przemyślana, że cynowe blachy w ogóle nie „pracują”, co wcześniej było ogromnym problemem, bo były poprzykręcane śrubami, poprzybijane gwoździami, wypaczały się i krzywiły – mówi prof. Jan Ostrowski, dyrektor Zamku Królewskiego na Wawelu.

    Nie zbadają szczątków króla

    Stefan Batory (1533–1586), książę węgierskiego Siedmiogrodu, był królem Polski w latach 1576–1586. 1 maja 1576 r. poślubił w katedrze wawelskiej Annę Jagiellonkę. Został też wówczas koronowany przez bp. Stanisława Karnkowskiego na króla Polski. Zmarł 12 grudnia 1586 r. w Grodnie. 23 maja 1588 r. odbył się uroczysty pogrzeb w katedrze wawelskiej. Szczątki monarchy złożono w krypcie pod kaplicą Mariacką katedry wawelskiej. – Króla Stefana Batorego uważam za jednego z najwybitniejszych władców w dziejach Polski. Jego szczególna rola w naszej historii polega na odsłonięciu w trakcie zaledwie 10 lat panowania możliwości zmiany całego układu geopolitycznego w Europie Wschodniej. Zmiany polegającej na wysunięciu Rzeczypospolitej na trwałe miejsce przewodnie w tym systemie geopolitycznym, obezwładnieniu już wtedy widocznego imperialnego rozpędu Moskwy i zatrzymanie Imperium Osmańskiego na 100 lat przed Wiedniem. Batory pokazał Polakom, że mogą rozwiązać każdy problem polityczny wokół siebie – mówi prof. Andrzej Nowak, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. – Jak każdy historyk żałuję, że okazja renowacji sarkofagu nie została wykorzystana do sprawdzenia stanu zachowania szczątków monarchy, ewentualnie zbadania ich na okoliczność przyczyn jego śmierci – dodaje historyk. W przeszłości wysuwane były bowiem hipotezy, że Batory mógł zostać otruty. Badań jednak nie będzie. – W trakcie ostatnich kilku lat przyjęliśmy zasadę, że przy okazji renowacji trumien i sarkofagów nie naruszamy spokoju szczątków. Na razie się to nie zmieniło – mówi proboszcz katedry.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół