• facebook
  • rss
  • Rektor – ksiądz i żołnierz

    Jan Głąbiński

    dodane 09.06.2016 00:00

    Rektor elekt ks. płk prof. Stanisław Gulak o nowych kierunkach i rozbudowie zaplecza Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu.

    Jan Głąbiński: Funkcję rektora obejmuje Ksiądz Profesor w szczególnym czasie, bo Podhalanka obchodzi jubileusz 15-lecia.

    Ks. prof. Stanisław Gulak: Szkoła, która jest wizytówką Podhala, kształci także na poziomie ducha i kultury. W roku jubileuszowym mam satysfakcję, że od 1 października startujemy z nowymi kierunkami. Są to studia II stopnia z filologii angielskiej i II stopnia z kosmetologii. Zadbaliśmy też o nowe studia podyplomowe na kierunkach trener personalny oraz biznes w turystyce, oba z wiodącym językiem angielskim. Jest to świetna odpowiedź na zapotrzebowanie zawodowe w regionie Podhala.

    Podhalanka ma nowoczesną siedzibę, która góruje nad miastem i jest jednocześnie symbolem dla stolicy Podhala. A co z terenem wokół starego szpitala?

    Oczywiście, nie spoczywamy na laurach. Przypomnę, że dzięki staraniom pierwszego rektora prof. Stanisława Hodorowicza, senatora RP w minionej kadencji, zdobyliśmy teren wokół starego szpitala w Nowym Targu. Chcemy, aby tam powstał kampus z prawdziwego zdarzenia, z pełnym zapleczem na europejskim poziomie. Szykujemy też kilka niespodzianek, o których zbyt wcześnie mówić.

    Jest Ksiądz Profesor doskonałym organizatorem. Jako kapelan Wojska Polskiego ma Ksiądz na swoim koncie m.in. budowę kościoła w Szkole Orląt w Dęblinie w stylu amerykańskim oraz wiele prac podjętych przez 9 lat jako proboszcz w krakowskiej parafii św. Agnieszki.

    Taka jest po prostu moja praca. W tym miejscu chciałbym wyrazić wielką wdzięczność metropolicie lubelskiemu abp. Stanisławowi Budzikowi (jestem kapłanem tej diecezji) za zaufanie, jakim mnie obdarzył i możliwość sprawowania wielu funkcji. Metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz również dał mi kredyt zaufania, co poczytuję sobie za zaszczyt. „Podhalanka” jest bowiem dla biskupa Krakowa wielką sprawą. Nowy Targ to miasto, w którym uczęszczał do liceum. Ta część Podhala jest bliska jego sercu. Nasza uczelnia wpisuje się także w małą ojczyznę, by promieniować potem na cały kraj.

    Z Podhalanką jest Ksiądz Profesor związany od 6 lat. Etyka i filozofia to wykładane przez Księdza przedmioty. Dał się Ksiądz poznać jako dyrektor Instytutu Nauk Humanistycznych i Społecznych. Coś może nas jeszcze zaskoczyć?

    Nie wiem, czy zaskoczy, ale chciałbym w ramach polonistyki, oprócz specjalności nauczycielskiej, postawić też mocno na dziennikarstwo. Mam również szeroko zakrojone plany na umiędzynarodowienie szkoły. W Szwajcarii czy Włoszech, w podobnym krajobrazie jak Podhalanka, działa kilka wyższych szkół zawodowych, w których wykładają moi zaprzyjaźnieni profesorowie. To także jest dla naszej uczelni możliwość rozwoju. Wymiana doświadczeń, wspólne warsztaty, stypendia, wszystko w zasięgu naszej ręki.

    Ilu studentów ma obecnie Podhalanka?

    Około 2 tys. z szeroko pojętego Podhala, czyli od Babiej Góry po ziemię limanowską. Nie brakuje także żaków spoza tego terenu. Połowa naszych studentów to słuchacze Instytutu Zdrowia. Bardzo popularne kierunki to fizjoterapia i pielęgniarstwo (studia pierwszego i drugiego stopnia na obu kierunkach), a także ratownictwo medyczne czy otwarta niedawno i wspomniana już kosmetologia. Bardzo ważna jest także dla mnie zasada personalizmu i nią będę kierować się w swojej misji rektorskiej, co zresztą zapowiadałem już przed wyborami. Wiem, że mam do czynienia z bardzo wartościowymi ludźmi. Przygotowując habilitację, prowadziłem badania m.in. wśród studentów pielęgniarstwa. To ludzie mocno zakorzenieni w wartościach takich, jak miłość, uczciwość, przywiązanie do małej ojczyzny. To ogromny potencjał, którego nie wolno nam zmarnować.

    Czego życzyć nowemu rektorowi Podhalanki?

    Swoje obowiązki rektorskie rozpocznę 1 września, zastąpię na tym stanowisku prof. Iwona Grysa. Myślę, że najlepsze życzenia to te związane z niesłabnącym entuzjazmem i zdrowiem, aby organizując m.in. Biegi o Puchar Rektora, nadal służyć młodzieży akademickiej przykładem według maksymy: „W zdrowym ciele zdrowy duch”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół