• facebook
  • rss
  • Wszystkie drogi prowadzą do miłosierdzia

    Paulina Smoroń

    dodane 14.07.2016 13:49

    14 lipca kładkę łączącą sanktuarium Bożego Miłosierdzia z Centrum Jana Pawła II poświęcił kard. Stanisław Dziwisz.

    - Od samego początku wiedzieliśmy, że te dwa sanktuaria trzeba ze sobą połączyć, ponieważ stanowią jedną tajemnicę - tajemnicę Bożego miłosierdzia. Wreszcie doczekaliśmy się tego połączenia. Bogu dzięki, że dokonuje się to niemal w przeddzień Światowych Dni Młodzieży - mówił kard. Dziwisz. - Mosty zawsze łączą, a nie dzielą, więc niech i ten most połączy nas wszystkich - apelował.

    Zaproponował również, aby kładka została nazwana mostem Miłosierdzia. - Wykorzystujemy nazwę jubileuszu, który przypadł w tym roku - Roku Miłosierdzia, a także nazwę Światowych Dni Młodzieży. Chcemy ten temat ciągle przypominać, bo Kraków jest przecież stolicą Bożego miłosierdzia. To stąd ma wyjść iskra, która zapali i przygotuje świat na spotkanie z Jezusem. Robimy wszystko, aby młodzi, którzy już wkrótce tu przyjadą, tę iskrę ze sobą zabrali - tłumaczył kard. Dziwisz.

    Błogosławiąc most Miłosierdzia, prosił też, by Wszechmogący Bóg pobłogosławił wszystkich, którzy będą tą kładką przechodzili. - Swoją łaską uprzedzaj ich kroki i bądź z nimi w drodze. Broń ich od wszelkich przeciwności, aby osiągnęli to, czego pragną i szczęśliwie dotarli do wyznaczonego celu - modlił się kard. Dziwisz.

    - W kontekście dzisiejszego wydarzenia możemy powiedzieć, że wszystkie drogi prowadzą do miłosierdzia, bo od dziś do sanktuarium w Łagiewnikach będzie wiodła jeszcze jedna droga od strony południowej. To ważne wydarzenie, które ma również wymiar symboliczny, gdy pomyślimy o dwóch wielkich Apostołach Miłosierdzia Bożego - o św. s. Faustynie i św. Janie Pawle II, których życie było zogniskowane wokół miłosierdzia. Oboje uczestniczyli w wielkim dziele Bożym i dlatego właśnie śmiało możemy powiedzieć, że ta kładka prowadzi do miłosierdzia - podkreślała z kolei s. Petra Kowalczyk, przełożona generalna Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia.

    Pozwolenie na użytkowanie pieszej kładki łączącej oba - tak ważne dla pielgrzymów miejsca - na ręce Jacka Majchrowskiego, prezydenta Krakowa, złożył Marcin Korusiewicz, dyrektor ZIKiT.

    Jak podkreślał J. Majchrowski, turystyka sakralna rozwija się bardzo dynamicznie. Rocznie krakowskie sanktuaria odwiedzają nawet 2 mln osób! 40-metrowy most Miłosierdzia niewątpliwie będzie dla nich udogodnieniem.

    - Przyjeżdżający tu pielgrzymi z reguły chcą zobaczyć oba sanktuaria, dlatego dzięki tej kładce będą mieli łatwiejsze przejście - mówił prezydent. - Kraków od wielu lat stawia na turystykę pielgrzymkową, co - m.in. dzięki współpracy z kurią - przynosi ogromne efekty. Te 2 mln pielgrzymów nie wzięły się znikąd. Trzeba było nad tym trochę popracować i mam nadzieję, że ta liczba będzie rosła coraz bardziej - dodał.

    Z mostu Miłosierdzia skorzystają również pielgrzymi odwiedzający Kraków podczas Światowych Dni Młodzieży. - Będzie on im służyć m.in. podczas Katechezy w Drodze, kiedy tysiące młodych przejdą z Centrum Jana Pawła II do sanktuarium Bożego Miłosierdzia, nawiedzając również kaplicę św. s. Faustyny. To będzie wydarzenie rangi światowej, a ten most będzie świadczył o takiej łączności - tłumaczył z kolei ks. prał. Jan Kabziński, prezes Centrum Jana Pawła II. - To ważne, żeby ta kładka połączyła wszystkich tych, którzy tu przybywają, i tych, którzy tu mieszkają - przekonywał.

    Budowę kładki rozpoczęto w listopadzie 2015 roku, a koszt inwestycji wyniósł 2,5 mln zł. W ostatnich latach wybudowano również ulice dojazdowe do Centrum Jana Pawła II, rondo, oświetlenie i kanalizację, a także most nad Wilgą, stanowiące pierwszy etap tej inwestycji. Z kolei na październik planowane jest oddanie do użytku przystanku kolei aglomeracyjnej, ułatwiającego podróżnym dotarcie do sanktuarium.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół