• facebook
  • rss
  • Kolorowa jak ŚDM

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 36/2016

    dodane 01.09.2016 00:00

    Nie ma co się oszukiwać – ci, którzy na czas Światowych Dni Młodzieży wyjechali z Krakowa, stracili jedyną w swoim rodzaju okazję.

    Tego, jak wyglądało miasto i jak zachowywali się ludzie przez ten ostatni tydzień lipca 2016 roku, nie da się ani opisać, ani nagrać, ani sfotografować. Nie odda tego żaden album, a tym bardziej spis setek wydarzeń, które działy się w tym czasie na każdym rogu. Najkrócej mówiąc – kto nie był, niech żałuje. Ci, którzy w ŚDM uczestniczyli, z pewnością będą natomiast wracać do tych chwil. W dobie nowoczesnych technologii do relacji z poszczególnych wydarzeń, przemówień papieskich czy galerii zdjęć można w każdej chwili dotrzeć bez większych problemów. Kto jednak ma choć jeden album z prawdziwymi (wywołanymi, a nie mającymi postać tylko plików na komputerowym dysku) zdjęciami, ten wie, że nic tak nie prowokuje, by usiąść w fotelu i powspominać, jak widok znajomej okładki na półce.

    Podobne zadanie ma przygotowana przez Dom Wydawniczy „Rafael” publikacja „Światowe Dni Młodzieży Kraków 2016 – Wizyta papieża Franciszka w Polsce – Kronika”, której autorami są Agnieszka Gracz, Małgorzata Pabis i Mieczysław Pabis. W książce znalazły się nie tylko relacje z kolejnych punktów pobytu papieża Franciszka w Polsce i wydarzeń Światowych Dni Młodzieży czy teksty przemówień Ojca Świętego. Osobne rozdziały poświęcono historii ŚDM, krakowskim przygotowaniom do tego wydarzenia (tu możemy sobie przypomnieć symbolikę logotypu ŚDM Kraków 2016 czy moment uruchomienia umieszczonego na frontonie bazyliki Mariackiej zegara, odliczającego czas do spotkania młodzieży z papieżem), wystawie „Maria. Mater Misericordiae”, papieskim pielgrzymkom do Polski.

    Tym, co rzuca się w oczy tuż po otwarciu książki, jest jej nietypowa forma – mnóstwo zdjęć, krótkie teksty drukowane różnymi czcionkami, na rozmaitych kolorach tła, w ramkach o coraz to nowych kształtach. To wszystko tworzy mozaikę kontrastową, różnorodną, dla niektórych być może aż nazbyt szaloną, przypominając także, że Światowe Dni Młodzieży były takim właśnie czasem – pozytywnie szalonym, fascynującym i kolorowym, choć momentami przyprawiającym o zawrót głowy. W wydanej przez „Rafaela” kronice ŚDM jest jeszcze jeden ważny element. To będące swego rodzaju przerywnikami ramki „Moje ŚDM”, w których umieszczono wypowiedzi uczestników – młodszych i starszych, sióstr i braci zakonnych, księży, biskupów. Wiele z nich ma element wspólny. Pomaga docenić skarby, które mamy tuż obok. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, a np. Phyllis Tang z Hongkongu mówi o Krakowie wprost: „Wierzę, że to miejsce jest pobłogosławione”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół