• facebook
  • rss
  • Pora na księdza od „sidziniarstwa”

    Jan Głąbiński

    |

    Krakowski 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Wakacje góralom spod Babiej Góry upłynęły bardzo pracowicie, ale za to w radosnych nastrojach. Najpierw jubileusz 50-lecia koronacji Matki Bożej Sidzińskiej, a potem podejmowanie pielgrzymów ŚDM i dziękczynienie za udane uroczystości.

    Parafia w Sidzinie współtworzy dekanat Jordanów. Posługę proboszcza od 6 lat pełni w tej wspólnocie pochodzący z Gliczarowa ks. Józef Bafia, a duszpastersko pomagają mu ks. Tadeusz Palenik i ks. Adam Mroczek, kapelan i rektor kościółka współtworzącego klasztor sióstr służebniczek starowiejskich. Jedna z sióstr prowadzi także katechezę w miejscowej szkole i przedszkolu oraz bardzo ładnie śpiewającą scholę. – Jesteśmy spokojną parafią, liczącą ponad 3 tys. wiernych – podkreśla ks. proboszcz.

    Wyzwania przyszłości

    W Sidzinie wierni chętnie angażują się w duszpasterstwo. Jest kilkudziesięciu ministrantów i lektorów, dziewczynki śpiewem uświetniają liturgię. Bardzo prężnie działają Rodzina Radia Maryja i róże różańcowe. – Możemy zawsze liczyć na ich wsparcie duchowe – cieszy się ks. Józef. Działają orkiestra dęta oraz miejscowy oddział Związku Podhalan. Prezesem tej najważniejszej organizacji góralskiej przez ostatnich kilka lat był parafianin Maciej Motor-Grelok. Jest tu także koło łowieckie. Parafianie w wielu intencjach modlą się za wstawiennictwem Matki Bożej Sidzińskiej. W tym roku minęła 50. rocznica koronacji obrazu słynącego wieloma łaskami. – Te korony są zobowiązaniem, bo dzisiaj nie patrzymy tylko w przeszłość, ale podejmujemy wyzwanie dotyczące przyszłości. Przed Matką Bożą Sidzińską zawierzamy naszą ojczyznę, nasze rodziny, nasze środowiska – mówił w Sidzinie kard. Stanisław Dziwisz. Metropolita krakowski zauważył, że Matka Boża Sidzińska wysłuchała nieskończenie wiele intencji przebłagalnych, dziękczynnych czy różnego rodzaju próśb. Liturgię uświetniły orkiestra dęta i Stowarzyszenie Koła Gospodyń Wiejskich z Sidziny. Panie nie tylko smacznie gotują, ale i bardzo ładnie śpiewają. Nie zabrakło także kapeli regionalnej. Na uroczystościach obecne były liczne delegacje z pocztami sztandarowymi Związku Podhalan, OSP, szkół z całej południowej Polski. Byli wysokiej rangi przedstawiciele władz na czele z Adamem Kwiatkowskim, ministrem z Kancelarii Prezydenta RP. Przybył senator RP Andrzej Pająk oraz przedstawiciele władz samorządowych, w tym starosta suski i wójt gminy Bystra-Sidzina.

    Pod Babią Górą

    – Chciałem wyrazić wielką wdzięczność każdej placówce, instytucji, każdemu z osobna za tak wielkie zaangażowanie w nasz jubileusz – wspomina ks. proboszcz. Choć jubileusz minął, parafianie w każdą środę po Mszy św. przed cudownym obrazem odmawiają nowennę, a w sobotę rano przy Matce Bożej Sidzińskiej (znajduje się w bocznym ołtarzu) odprawiana jest Eucharystia. Dzieje cudownego obrazu związane są z legendą. Mówi ona, że obraz został namalowany przez nieznanego greckiego artystę ok. 600 roku na górze Athos, a następnie ofiarowany papieżowi. W 966 roku Dąbrówka, księżniczka czeska, żona Mieszka I, przywiozła go do Polski. Żona króla Władysława Łokietka podarowała obraz pasierbowi Miłoszowi, gdy za karę został on zesłany do puszczy królewskiej pod Babią Górą do Miłoszowa. Miłoszów lub Miłoszowa to pierwotna nazwa Sidziny. Tu król polecił Miłoszowi wybudować zamek, z którego za króla Jana Olbrachta obraz został zrabowany przez Tatarów. Jak mówi tradycja, stał się cud, gdyż konie wiozące obraz nie mogły dalej ruszyć. Przerażeni rabusie wyrzucili obraz z wozu, a w miejscu jego upadku na ziemię trysnęło źródełko. Tymczasem według amerykańskich historyków sztuki, obraz powstał na przełomie XIV i XV w. Został namalowany prawdopodobnie w klasztorze w Dubrowniku, gdyż tylko tam dochodziło do mieszania stylów szkół malarskich wschodnich z zachodnimi. – W naszych najbliższych planach duszpasterskich chcielibyśmy zająć się postacią ks. Wojciecha Blaszyńskiego, który tutaj służył swoją posługą wiernym. Był twórcą apostolstwa świeckich zwanego „sidziniarstwem”, a ponadto niezmordowanym strażnikiem trzeźwości – opowiada ks. Józef. Duchownemu zależy, aby mógł się wkrótce rozpocząć proces beatyfikacyjny ks. Blaszyńskiego, który pochodził z Chochołowa. – Przed Matką Boską Sidzińską dziękujemy za ten wielki dar jubileuszu, do którego przygotowaliśmy się poprzez rekolekcje. Potem przeżywaliśmy ŚDM i gościliśmy w naszych skromnych progach pielgrzymów z Niemiec i Włoch. Matko Boska Sidzińska, prowadź nas dalej! – prosi ks. proboszcz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół