• facebook
  • rss
  • By duchowość nie kulała

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 41/2016

    dodane 06.10.2016 00:00

    Patrząc w swoje CV, nie mają wątpliwości, że wszystkie najważniejsze pozycje zawdzięczają Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.

    Cieszą się też, że zostali przez nią wychowani na dojrzałych katolików. – To znaczy na ludzi, którzy drążą i szukają, bo chcą poznawać prawdę, do czego zachęca sam Jezus, stawiając ludziom konkretne wymagania. Dojrzały katolik czyta też Ewangelię i chce nią żyć, a podczas Eucharystii spotyka się z Bogiem i czerpie dla siebie wskazówki z mądrych kazań – przekonuje Ania, studentka finansów i kontrolingu na Uniwersytecie Jagiellońskim, a Paulina, studentka dziennikarstwa na UJ, dodaje, że dzięki fundacyjnej formacji duchowej z każdym rokiem coraz bardziej czuje się cząstką żywego pomnika JPII. – Jako stypendyści zdajemy sobie sprawę z naszych niedoskonałości, więc wciąż mamy rozwijać swoją duchowość, by ona nie kulała. Mamy zgłębiać nauczanie Kościoła katolickiego, a zwłaszcza duchowy testament św. Jana Pawła II – tłumaczy Paweł, student bezpieczeństwa wewnętrznego na Uniwersytecie Warszawskim. Obecnie przebywa w stolicy Małopolski i wspiera przygotowania do krakowskich obchodów Dnia Papieskiego.

    Marzenia da się spełniać

    W roku akademickim 2015/2016 w Krakowie studiowało aż 183 stypendystów Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”, którzy pod Wawel przyjechali z najdalszych zakątków kraju, by tworzyć wielobarwną mozaikę utalentowanych, ambitnych i ciekawych życia ludzi. Paulina pochodzi z okolic Hrubieszowa i do fundacji dostała się dzięki konkursowi im. bp. Jana Chrapka, w którym wygrała indeks na wymarzone studia. – Bycie stypendystką porządkuje wiele spraw, a im mocniej angażuję się w jej działalność i im więcej poznaję ludzi, to widzę, jak kształtuje się mój system wartości. Bezcenne jest też to, że jesteśmy wspólnotą, w której priorytetem jest nasza duchowość. Duży wpływ na jej rozwój mają obozy stypendystów i spotkania z ciekawymi ludźmi, np. z tymi, którzy znali Jana Pawła II – opowiada i wyznaje, że dzięki fundacji czuje, że Bóg naprawdę jest w drugim człowieku – tym, który jest obok niej i daje wsparcie, ale też w tym, któremu sama może jakoś pomóc. A pomaga, angażując się w akcję charytatywną „Anioł w Krakowie”, organizowaną przez Stowarzyszenie „Budujemy nadzieję”. Jako wolontariuszka nie tylko odwiedza dzieci z domów dziecka czy z tzw. trudnych rodzin, ale ma też swoją podopieczną, o którą troszczy się przez cały rok – na różne sposoby. Pochodząca z okolic Słupska Ania pod skrzydła Fundacji DNT trafiła już w II klasie gimnazjum. Najmocniej, jako pomoc materialną, odczuła to wtedy jej rodzina. – Dzięki fundacji podczas jednego z obozów po raz pierwszy uczestniczyłam w Mszy św. z tak piękną oprawą, że wspominam ją do dziś. Oczy stypendystów na możliwości, jakie dostajemy, otwierają się jednak dopiero po przyjeździe na studia do wielkiego miasta. Choć w Krakowie nie znałam nikogo, to okazało się, że już w pierwszych dniach mam wokół siebie mnóstwo twarzy innych stypendystów, dzięki którym było mi raźniej – wspomina. – Fundacja zachęca nas do poszerzenia horyzontów i rozwoju zainteresowań, o których w małych miejscowościach nie ma mowy. Poznajemy osoby, które już zrobiły pierwszy krok do zmian w życiu, i widzimy, że marzenia da się spełniać, a ciężką pracą można wiele osiągnąć – dodaje i słowa potwierdza faktami. Od 2012 r. była bowiem wolontariuszką w Fundacji Stańczyka, potem w niej pracowała. Obecnie znów jest wolontariuszką zaangażowaną w powstanie przy fundacji stowarzyszenia. Przez ostatni rok była też szefową akademickiej wspólnoty stypendystów w Krakowie, co dla przyszłej pani manager było ważnym doświadczeniem.

    Żółta fala zaprasza

    Stypendyści chętnie biorą też udział w różnych inicjatywach religijnych – np. podczas krakowskiego Orszaku Trzech Króli współtworzą jeden z jego członów i kolędują na orszakowej scenie. Starają się również czerpać z duchowości Krakowa – miasta świętych i błogosławionych, odwiedzając miejsca z nimi związane. – Przy bazylice św. Floriana, gdzie na co dzień stacjonujemy i mamy swojego duszpasterza, w każdą niedzielę włączamy się też w oprawę kilku Mszy św., śpiewając i czytając lekcje – opowiada Ania. Wszyscy spod szyldu „żółtej fali JPII” cały rok czekają także na Dzień Papieski, kiedy to zachęcają do refleksji nad wybranym fragmentem nauczania św. Jana Pawła II. – W tym roku będzie to miłosierdzie, a Dzień Papieski rozpocznie się już 8 października. Zapraszamy do bazyliki św. Floriana, gdzie o godz. 18 w kilku językach odmówimy Różaniec. Potem będzie Msza św. i spotkanie z ks. Jackiem Stryczkiem – zapowiada Paulina. W niedzielę 9 października o godz. 10 wszyscy stypendyści będą też uczestniczyć w Mszy św., której w sanktuarium św. Jana Pawła II będzie przewodniczył kard. S. Dziwisz. Z kolei od godz. 12 w siedzibie Arcybractwa Miłosierdzia (ul. Sienna 5) na krakowian czekać będzie rodzinne miasteczko. – Przygotowujemy kącik edukacyjny, stoiska z ciastami, kącik zabaw i malowania twarzy oraz specjalną fotobudkę, a o godz. 17 będzie występ artystyczny. Od południa wokół Rynku trwać też będzie gra miejska „Odkryj miłosierdzie” – mówi Paulina, koordynatorka dnia, a od października nowa szefowa krakowskiej wspólnoty stypendystów.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół