• facebook
  • rss
  • Kard. Dziwisz konsekrował sanktuarium św. Jana Pawła II

    Monika Łącka Monika Łącka

    dodane 16.10.2016 13:34

    - W tym sanktuarium wszyscy pragniemy zapisać i utrwalić dziedzictwo ducha, które Jan Paweł II - mówił metropolita krakowski, który w dniu rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża, na Białych Morzach w Krakowie, przewodniczył konsekracji sanktuarium świętego papieża Polaka.

    Podczas obrzędu konsekracji metropolita krakowski namaścił środek ołtarza i cztery jego boki olejami świętymi. Gest ten ma oznaczać, iż Ewangelia ma być niesiona na cztery strony świata.

    Z kolei ściany świątyni olejami świętymi namaścili posłani przez kardynała biskupi: bp Jan Zając, bp Jan Szkodoń, bp Damian Muskus i bp Grzegorz Ryś.

    Następnie rozpalone kadzielnice do kościoła wnieśli górnicy z Kopalni Soli Wieliczka, a kardynał dokonał obrzędu okadzenia ołtarza oraz okadzenia wiernych na znak ich uczestnictwa w zbawczej ofierze Chrystusa.

    Po przygotowaniu ołtarza do dalszej części Eucharystii do kościoła zostały też wniesione zapalone świece, symbolizujące spalanie się Chrystusa z miłości do człowieka. Kard. Dziwisz zapalone świece przekazał następnie Rycerzom św. Jana Pawła, którzy zanieśli je w miejsca namaszczenia kościoła.

    Jak zauważył wieloletni sekretarz papieża Polaka, podziw i wdzięczność za dar świętego papieża przybierają różne formy. Dokumentujemy jego nauczanie, kształtujące świadomość współczesnego Kościoła, postawiono mu też wiele pomników, a jego imieniem nazwano wiele ulic i placów, a także ośrodki charytatywne, kulturalne i edukacyjne, inspirujące się myślą swego patrona. 

    W ten fenomen w szczególny sposób wpisuje się Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się!", którego sercem jest konsekrowane dziś sanktuarium.

    Kardynał przypomniał też, że konsekracja sanktuarium wpisuje się w obchody 1050. rocznicy chrztu Polski, czyli wydarzenia, które stało się fundamentem kształtowania się naszej polskiej państwowości i tożsamości.

    - Jak słusznie podkreślił Jan Paweł II już podczas pierwszej podróży apostolskiej do ojczyzny, podważając tym samym obowiązującą wówczas wykładnię naszych dziejów. "Kościół przyniósł Polsce Chrystusa - to znaczy klucz do zrozumienia tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek. […] Nie można bez Chrystusa zrozumieć dziejów Polski" - mówił, przytaczając fragment homilii wygłoszonej przez papieża 2 czerwca 1979 r.

    Nawiązując do tych słów metropolita odniósł się do aktualnych problemów w naszym kraju.

    - Wsłuchując się w te słowa papieża, a jednocześnie myśląc o naszych polskich sprawach, o toczących się debatach i sporach, dotykających problemu życia i godności człowieka, zwłaszcza bezbronnego człowieka, warto postawić pytanie: kim jest dzisiaj Chrystus dla synów i córek naszej ziemi? Jedno jest pewne: ewangelizacja, podjęta na naszej ziemi przed wiekami, musi być podejmowana na nowo, aby kształtowała umysły, serca i sumienia dzisiejszego pokolenia Polek i Polaków - apelował.

    Kardynał wspomniał także, że w obchodzonym właśnie Roku Miłosierdzia swój ogromny udział mają apostołowie Bożego Miłosierdzia: św. s. Faustyna i św. Jan Paweł II, który od pierwszych lat pontyfikatu mówił światu o Bożym Miłosierdziu.

    - Nie mogło być inaczej w wypadku Papieża pochodzącego z Krakowa, z miasta, z którego rozległo się wołanie o miłosierdzie i z którego iskra miłosierdzia miała zapalić płomienie miłosierdzia na całym świecie. Nie mogło być inaczej w wypadku papieża, na którego ojczystej ziemi obłąkana ideologia nazistowska zbudowała Auschwitz - pomnik nienawiści do człowieka, a więc i do Boga, stanowiący radykalne zaprzeczenie miłosierdzia, miłosiernej miłości, bez której świat idzie na zatracenie. Nie mogło być inaczej w wypadku papieża, który doświadczył, czym jest komunistyczna, oszukańcza ideologia, która obiecywała raj na ziemi, a pozostawiła za sobą ruiny duchowe i materialne w wielu krajach, a także morze cierpienia i śmierci ludzi skazanych do życia na nieludzkiej ziemi - mówił z naciskiem kard. Dziwisz.

    Mówiąc o życiu świętego papieża Polaka, nie mógł on również nie wspomnieć Światowych Dni Młodzieży, czyli wielkiego dzieła św. Jana Pawła II. Zdaniem kardynała, ŚDM, które w lipcu odbyły się w Krakowie, były wydarzeniem zbyt wielkim, by można je było zapisać tylko na kartach historii.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • PTaraski
      17.10.2016 08:29
      To byłaby radosna wiadomość, byłaby gdyby nie fakt, że kościół na Białych Morzach to ohydny moloch, a co najgorsze zbudowany w najgorszym protestanckim stylu. Ołtarz jest w środku, a celebrans zajmuje miejsce, gdzie w kościołach katolickich znajduje się Najświętszy Sakrament, tak, że zamiast celebrowania ofiary Chrystusa, będzie celebrowanie celebransa, czyli człowieka.

      Daruję sobie tutaj przypominanie słów Katechizmu, który mówi, że przed przyjściem antychrysta powstanie pseudo-religia, w której człowiek będzie celebrował samego siebie [KKK 675 - 676].

      Myślę, że to wszystko powinno budzić nasz wielki niepokój. Proboszcz i parafianie powinni zadbać o przebudowę i to jak najszybciej. Może przy nowym ordynariuszu będzie to możliwe, miejmy nadzieję, że będzie to człowiek Boży, anie kandydat GW. A przebudowa powinna nastąpić jak najszybciej.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół