• facebook
  • rss
  • Brama zamknięta, dostęp jest

    bg

    dodane 13.11.2016 13:13

    Dzisiaj zamknięto symbolicznie Bramę Miłosierdzia u wejścia do katedry wawelskiej. Msza św. pod przewodnictwem kard. Stanisława Dziwisza zakończyła Rok Miłosierdzia w archidiecezji krakowskiej.

    Metropolita krakowski przypomniał obecnym w katedrze duchownym i świeckim znaczenie Bram Miłosierdzia.

    - Jedenaście miesięcy temu, 13 grudnia, W III Niedzielę Adwentu, we wszystkich katedrach świata otwierane były Bramy Miłosierdzia z racji Nadzwyczajnego Jubileuszu Miłosierdzia, rozpoczętego przez Ojca Świętego Franciszka kilka dni wcześniej, w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Podobnie jak Drzwi Święte Bazyliki św. Piotra w Rzymie, również Brama Miłosierdzia w Katedrze Wawelskiej i w kilkunastu kościołach naszej Archidiecezji Krakowskiej otwarta została szeroka na przyjęcie pielgrzymów, by dostąpili łask związanych z Rokiem Świętym - powiedział kard. Stanisław Dziwisz.

    Symboliczne zamknięcie Bramy Miłosierdzia w świątyni, nie oznacza jednak kresu oddziaływania Bożego Miłosierdzia.

    - Dziś symbolicznie zamykamy tę Bramę, ale nie zostaje nam zamknięty dostęp do Serca Chrystusa, będącego zawsze gorejącym ogniskiem miłości, cierpliwym i wielkiego miłosierdzia. Mamy w każdym czasie dostęp do odwiecznych źródeł Bożego miłosierdzia. Również Eucharystia, którą sprawujemy, jest takim źródłem. Pośród nas staje ukrzyżowany i zmartwychwstały Pan, a Jego przebity włócznią bok i zranione Serce jest przemawiającym do wyobraźni symbolem miłosiernej miłości Boga, pochylającego się nad każdym człowiekiem, nad każdą i każdym z nas - dodał metropolita krakowski.

    Odniósł się również do tego, co wydarzyło się w trakcie mijającego Roku Miłosierdzia.

    - Żadna statystyka nie zarejestruje i nie podsumuje tego, czego Bóg dokonał w ludzkich sercach w tym ostatnich kilkunastu miesiącach. Nikt nie wie, ile dobra wyzwolił ten czas miłosierdzia w naszych rodzinach, wspólnotach i środowiskach, w szkołach i miejscach pracy, w życiu społecznym. Nikt tego nie zmierzy, ale każde nasze dobro słowo, każdy gest miłosiernej miłości zapisany jest w Sercu Boga, w najważniejszej Księdze życia.  - stwierdził kard. Dziwisz.

    - Młodzi tutaj, wśród nas, wsłuchując się w słowa Piotra naszych czasów, Papieża Franciszka, modląc się razem i wysławiając Boże miłosierdzie, zabrali ze sobą iskrę miłosierdzia, by rozpalać płomienie miłosierdzia w swoich krajach i wspólnotach - wspominał tegoroczne Światowe Dni Młodzieży.

    Zastanawiał się również, jakie mogą być owoce Roku Miłosierdzia.

    - Na to pytanie każdy z nas musi sobie odpowiedzieć we własnym sumieniu. Jeżeli w naszych rodzinach, wspólnotach i środowiskach będziemy bardziej wrażliwi na los naszych bliskich, sąsiadów i towarzyszy pracy, jeżeli nie będziemy pozostawać obojętni wobec obszarów ubóstwa materialnego i duchowego, rozciągających się wokół nas, wtedy ten Jubileusz Miłosierdzia zacznie wydawać dobre owoce - stwierdził kard. Dziwisz.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół