• facebook
  • rss
  • Na krzyżu, ale jak...

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 02/2017

    dodane 12.01.2017 00:00

    Te książki wciągają, zmuszają do zastanowienia się nad życiem i nie pozwalają spokojnie zasnąć.

    Dopiero po latach uświadomiłem sobie, że ważne jest, aby pytać Boga: „Panie Boże, czego ode mnie oczekujesz? Czego chcesz mnie przez tę konkretną sytuację nauczyć?”. Jestem ojcem głęboko niepełnosprawnego dziecka – intelektualnie i ruchowo. Wielokrotnie zadawałem Bogu pytanie: „Co chcesz przez tę sytuację osiągnąć? Po co to niewinne cierpienie?”. A dzisiaj, kiedy patrzę na to wszystko z perspektywy, widzę, ile obecność córki dała naszej rodzinie i ludziom, którzy są wokół nas. To właśnie przez nią Bóg dawał i daje mi siłę w zmaganiu z codziennością – opowiada Piotr Zworski, dziennikarz TVN, mąż i ojciec trójki dzieci: Tomka, Filipa i Zuzi, która urodziła się w 25. tygodniu ciąży. Dziś ma 9 lat i jest dzieckiem leżącym (od kilku miesięcy pod respiratorem). Nie widzi, jest zdana na węch i słuch, a karmić trzeba ją przez gastrostomię. Ze światem kontaktuje się jedynie przez uśmiech.

    „Jeśli pełnimy wolę Bożą, lądujemy na krzyżu, ale z pewną drogą do nieba. Ten krzyż nas nie przytłoczy, nie odbierze radości ani pokoju serca. Przeciwnie, da nam szczęście. Gdy jej nie pełnimy, też lądujemy na krzyżu, tylko tu pojawiają się większe problemy. (...) Krzyż staje się krzyżem rozpaczy” – odpowiada mu ks. Michał Olszewski SCJ, rekolekcjonista, ewangelizator i doświadczony egzorcysta. Ich rozmowa złożyła się na książkę „Męski dekalog”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa „Esprit”.

    Pod szyldem „Espritu” do rąk czytelników trafiła też historia życia Carvera Alana Amesa „Przywrócony do życia”. Carver na długo porzucił wiarę i dziesięć przykazań. Na szczęście po latach doświadczył miłosierdzia Boga, który zesłał mu anioła, a następnie św. Teresa z Ávili uratowała go od ognia piekielnego. „Esprit” ma dla naszych Czytelników po 3 egzemplarze obu tytułów, a rozdamy je tym, którzy 16 stycznia napiszą do nas na adres: krakow@gosc.pl. W mailu należy podać swoje imię, nazwisko i dokładny adres.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół