• facebook
  • rss
  • Bóg Ojciec patrzy na widza

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 08/2017

    dodane 23.02.2017 00:00

    Nie mógłby tego robić, gdyby nie... remont Słowackiej Galerii Narodowej. Rzeźba Andreasa Johanna Eglauera jest jednym z ponad 150 barokowych dzieł sztuki ze Słowacji, które można oglądać w MNK.

    Ekspozycja robi ogromne wrażenie. Pokazano zarówno przykłady sztuki sakralnej, jak i świeckiej. Po wejściu na wystawę rzuca się w oczy XVIII-wieczna rzeźba Chrystusa z tzw. krucyfiksu morowego, używanego w procesjach przebłagalnych organizowanych podczas epidemii śmiertelnych chorób nawiedzających często ówczesną Europę. Za nim zaś znajdują się dwa wielkie malowidła Antona Schmidta – „Śmierć św. Józefa” i „Ukrzyżowanie”. Trudno przejść obojętnie również obok drewnianych rzeźb: „Świętego Marcina i żebraka” Šimona Reitera, „Boga Ojca” Andreasa Johanna Eglauera oraz malowanych portretów pośmiertnych Elżbiety Rakoczy i Katarzyny Małgorzaty Forgách de Ghymes, klaryski z Trnawy.

    Zwracają również uwagę portrety pędzla XVIII-wiecznego artysty Jana Kupecký’ego, który pracował m.in. dla królewicza Aleksandra Sobieskiego. Przykładami sztuki sakralnej są z kolei liczne portrety świętych oraz sekretarzyk z domowym tryptykiem ołtarzowym. Obrazem bardzo nowoczesnym w formie oraz intrygującym, mimo pozornie banalnego tematu, jest namalowane w 1753 r. prawdopodobnie przez Eliasa Mögla przedstawienie otwartej szafki zawierającej kolekcję biskupa Paulusa Forgácha de Ghymes.

    – Wykorzystaliśmy remont naszej galerii, aby przewieźć do Krakowa dzieła o pierwszorzędnym znaczeniu artystycznym, które w innych warunkach nie opuściłyby wystawy stałej – mówi dr Katarína Chmelinová, kurator ekspozycji, pracująca na co dzień w Słowackiej Galerii Narodowej. – Co ciekawe, część z pokazanych dzieł powstawała na terenach miast Spisza, które w wyniku tzw. zastawu spiskiego z początku XIV w. przeszły we władanie Rzeczypospolitej i pozostawały pod jej rządami do II poł. XVIII w. Polacy mieli więc możność stykać się z nimi bezpośrednio. Na wystawie pokazujemy m.in. prace Paula Grossa, Johanna Feega i Johanna Szillássy’ego – dodaje dr Chmelinová.

    Eksponaty z SGN uzupełniono dziełami z innych zbiorów słowackich oraz muzeów Budapesztu, Krakowa i Lwowa.

    Na jeden bilet

    Wystawę „Skarby baroku. Między Bratysławą a Krakowem” można oglądać do 24 kwietnia w Gmachu Głównym MNK (al. 3 Maja 1). Bilet na wystawę upoważnia również do zwiedzania ekspozycji w Pałacu Biskupa Erazma Ciołka (ul. Kanonicza 17). W tym czasie dzieła sztuki barokowej wystawiane w Pałacu Ciołka będą miały specjalne oznaczenia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół