• facebook
  • rss
  • Edytorial

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 13/2017

    dodane 30.03.2017 00:00

    Reforma edukacji budzi mnóstwo emocji, a z wielu medialnych informacji można wywnioskować, że zmiany są niepotrzebne i tylko wprowadzają chaos.

    Postanowiliśmy sprawdzić, czy naprawdę jest tak źle i odwiedziliśmy kilka katolickich szkół naszej diecezji – prowadzonych przez siostry augustianki i prezentki (piszemy o nich na s. XIV) oraz ojców pijarów (s. XV). Byliśmy też w placówkach Stowarzyszenia „Sternik”. Dyrektorzy mówią zgodnie, że to dobrze, iż gimnazja znikają, choć w niektórych szkołach, np. na Podhalu (ss. XII–XIII), rodzi to sporo problemów. Reforma musi jednak boleć – jak przekonuje ks. Krzysztof Wilk z Wydziału Katechetycznego krakowskiej kurii (ss. X–XI). Inaczej byłaby tylko sztuką dla sztuki.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół