• facebook
  • rss
  • Nie ma trudnych pytań

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 13/2017

    dodane 30.03.2017 00:00

    Metropolita opowiadał o rodzinnym domu, o tym, co lubi czytać. Mówił o cierpieniu, Kościele i rozmawiał ze słuchaczami na żywo.

    Podczas pierwszego spotkania, zorganizowanego na wzór zapoczątkowanych przez abp. Marka Jędraszewskiego w Łodzi „Dialogów w katedrze”, wątki osobiste mieszały się z ogólnymi, dotyczącymi życia Kościoła. Pytany o cierpienie w życiu chrześcijanina – także w kontekście niedawnego morderstwa polskiej wolontariuszki misyjnej Heleny Kmieć – biskup przywołał postać abp. Antoniego Baraniaka, torturowanego w komunistycznym więzieniu. Przypomniał, że na świecie ok. 300 mln chrześcijan jest prześladowanych. – Cierpienie jest wpisane w los chrześcijan – mówił abp Jędraszewski. – Chrześcijanin to ktoś, kto przyjął chrzest, a przez to został wszczepiony w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Zmartwychwstanie dla chwały, ale zanim ta chwała przyjdzie, jest jeszcze krzyż, a więc cierpienie.

    Jedno z pytań dotyczyło obchodów 500-lecia reformacji i udziału w nich papieża Franciszka. Metropolita krakowski jasno zaznaczył, że to „żaden powód do świętowania”, ponieważ dokonało się wtedy „jedno z najtragiczniejszych wydarzeń w historii Kościoła zachodniego”. – Od tamtych czasów zaczęło się odchodzenie Europy od chrześcijaństwa – tłumaczył. Podkreślał przy tym, że „zwłaszcza teraz, kiedy, szczególnie w Europie, mamy do czynienia z christianofobią i chrystofobią” wspólnoty i Kościoły chrześcijańskie powinny się jednoczyć.

    Mówiąc o zadaniach biskupa, często odwoływał się do adhortacji Jana Pawła II „Pastores gregis”. Opowiadając o swojej 20-letniej posłudze, tłumaczył m.in. swoje biskupie zawołanie „Scire Christum” i wspominał momenty swoich kolejnych nominacji. Zwrócił uwagę, że zawsze wiązały się one z wyjazdami lub podróżami. O tym, że został mianowany biskupem, usłyszał, przygotowując się do spaceru po Wielkopolskim Parku Narodowym 1 maja 1997 r. Telefon z wiadomością, że ma objąć metropolię łódzką otrzymał podczas wakacji w Tatrach, a o przejściu do Krakowa powiedział mu osobiście papież Franciszek, podczas pobytu w Rzymie.

    Mówił także o swoim domu i rodzicach. Wspominał mamę, która jeszcze w wieku 94 lat prowadziła jego biskupi dom w Poznaniu. Opowiadał o oczekiwaniu na powrót taty, który w 1956 r. miał wyjechać na delegację dokładnie w dniu, w którym rozpoczęły się wydarzenia poznańskiego Czerwca. Jego pociąg zdążył szczęśliwie wyjechać z miasta przed zablokowaniem transportu. Rodzina jednak tego nie wiedziała. – Pamiętam, jak mama płakała z radości po jego powrocie. Myśmy się przez te trzy dni modlili na różańcu, żeby tata wrócił – wspominał metropolita.

    Już po zakończeniu spotkania zaznaczył, że w porównaniu z łódzkimi „Dialogami w katedrze” zadawane pytania były „podobnie dociekliwe”, ale czuć było większe ciepło i lepszą interakcję. – To dobrze, że jest taka przestrzeń otwartego pytania i chęci odpowiedzi w duchu życzliwości, wzajemnego szacunku i prawdy – a z mojej strony taka chęć jest. W tej sytuacji nie ma pytań trudnych – mówił abp Jędraszewski.

    Kolejne „Dialogi” zaplanowano na 27 kwietnia. Ich tematem będzie Boże miłosierdzie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół