• facebook
  • rss
  • Wszędzie, gdzie są ludzie

    dodane 06.04.2017 00:00

    Zwiastowanie Pańskie to nie tylko Dzień Świętości Życia. – Syn Boży w chwili wcielenia, które tego dnia świętujemy, stał się w pełni człowiekiem, przyjął nie tylko ludzkie ciało, ale i duszę – mówi s. Bogna Młynarz ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Duszy Chrystusa Pana, dla którego 25 marca to święto patronalne.

    Samo zgromadzenie nie jest duże – tworzy je zaledwie ok. 90 sióstr. Prowadzą dom rekolekcyjny w Siedlcu k. Krzeszowic oraz pracują w przedszkolach, szkołach, parafiach w Polsce i USA, a także na misjach w Kamerunie. Źródłem tak szerokiej aktywności jest właśnie kult Duszy Jezusa, stworzonej w momencie wcielenia. – Choć to wydaje się oczywiste, jednak często umyka naszej świadomości – mówił ks. prał. Franciszek Motyka, który 25 marca przewodniczył uroczystej Mszy św. w kaplicy domu generalnego zgromadzenia na krakowskim Prądniku Białym. Zaznaczył, że doskonale zdawała sobie z tego sprawę założycielka zakonu matka Paula Tajber, dziś służebnica Boża. – To wielka tajemnica tego dnia – mówił ks. Motyka o uroczystości Zwiastowania Pańskiego.

    Jak wyjaśnia s. Bogna, Dusza Jezusa jest wzorem i źródłem uświęcenia dla ludzkich dusz. Jej kult natomiast to „droga do odrodzenia ludzi i pokazania miary godności, do jakiej jesteśmy jako ludzie wezwani”. Drugim ważnym elementem duchowości zgromadzenia – który także znajduje odbicie w zwiastowaniu – jest obecność Jezusa w człowieku. – Bóg chce się z nami podzielić tym, czym podzielił się z Maryją – tłumaczył ks. Motyka. Wyjaśniał, że Bóg „chce być obecny w nas”, a od człowieka oczekuje tylko jednego. – Żeby troszczył się o tę Jego obecność, żeby o niej nie zapominał, by był na nią otwarty, tak jak Maryja była otwarta na przekazaną przez anioła Bożą propozycję – mówił. Także tę prawdę przypomniała światu matka Paula. Do czego to wszystko ma zmierzać? – Kult Najświętszej Duszy Jezusa polega na poznawaniu Jezusa Boga-człowieka, na wpatrywaniu się w Jego Duszę, a więc w Jego myśli, uczucia, pragnienia, które odsłania nam Ewangelia – wyjaśnia s. Bogna. – Z poznania rodzą się zachwyt i miłość. A z miłości naśladowanie. Nie chodzi jednak o odtwórcze odwzorowywanie postaw Jezusa, a raczej o upodobnianie się do Niego przez przebywanie w Jego obecności – tłumaczy. I to przynosi owoc w całym życiu. Skoro Jezus jest w każdym człowieku, to i siostry starają się być tam, gdzie można spotkać ludzi. Właśnie dlatego nie ograniczają się do jednego rodzaju posługi. – Przed wojną prowadziły nawet sklepy, bo przecież nie wszyscy chodzą do kościoła, ale po chleb każdy – półżartem dodaje s. Bogna.

    «« | « | 1 | » | »»

    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół