• facebook
  • rss
  • Abp Jędraszewski: Trzeba żyć pamięcią męczenników

    ps

    dodane 08.04.2017 13:36

    - Można wiele wspaniałych rzeczy zrobić, ale bez Chrystusa nie da rady - przekonywał młodych abp Marek Jędraszewski.

    Abp Marek Jędraszewski spotkał się w sobotę 8 kwietnia z uczestnikami XV Forum Młodych Archidiecezji Krakowskiej. Już na wstępie zauważył, że dziś życie wiarą pojmowane jest przez wielu jako coś mało europejskiego i nieaktualnego. Zwrócił również uwagę na trwający w Europie od XVIII wieku spór, który oświeconym człowiekiem nazywa tych, którzy odrzucają chrześcijaństwo. Podobnie kwestie wiary rozpatrywane były w czasach komunizmu, kiedy za Marksem przekonywano, że "religia to opium dla ludu".

    Jak zaznaczył metropolita, właśnie to sprawiło, że XX wiek stał się wiekiem męczenników. Powołując się na przeprowadzone badania tłumaczył, że w tylko w tym czasie zginęło więcej chrześcijan, niż od początków chrześcijaństwa do końca XIX wieku. - Statystycznie rzecz biorąc również dzisiaj kilkanaście osób odda swoje życie dla Chrystusa - stwierdził.

    Przypomniał, że miejscem, w którym najwięcej Polaków oddało swoje życie dla Chrystusa, był obóz koncentracyjny dla księży w Dachau. - Jeżeli w tej pięknej pieśni o Monte Cassino mówimy, że to jest część Polski, to także o Dachau trzeba powiedzieć, że to jest szczególna ziemia polska. Nigdy dotąd w jednym miejscu tylu ludzi nie zostało zamęczonych dla Chrystusa, a mało się o tym mówi i nie chce się o tym pamiętać - zauważył.

    Zdaniem arcybiskupa męczennicy głęboko wierzyli, że śmierć Jezusa na krzyżu nie była końcem Jego historii i wiedzieli, że ci, którzy razem z Chrystusem umierają, razem z Nim zmartwychwstaną. - Trzeba żyć pamięcią tych męczenników właśnie dlatego, że są to ludzie, którzy uwierzyli w Chrystusa do końca. Byli gotowi dla tej prawdy cierpieć i oddać nawet własne życie - przekonywał.

    Zaznaczył również, że wraz z odrzuceniem prawdy o Bogu przyszła daleko idąca zmiana w patrzeniu na człowieka. Wśród propagowanych "wartości" znalazły się prawo do aborcji, eutanazji czy poczynania dzieci metodą in vitro. - Można wiele wspaniałych rzeczy zrobić, ale bez Chrystusa nie da rady - przekonywał młodych abp Marek Jędraszewski.

    XV Forum Młodych rozpoczęło się w piątek 7 kwietnia i potrwa do Niedzieli Palmowej. - To spotkanie pomaga nam bardziej otworzyć się na Boga. Jest tutaj nawet kaplica, dzięki której jeszcze mocniej doświadczamy Jego obecności. To niesamowite, że możemy mieszkać z Bogiem pod jednym dachem! - mówi Natalia ze Stanisławia Górnego, która na Forum Młodych przyjechała po raz pierwszy.

    W tym roku zgromadziło ono aż 240 młodych z całej archidiecezji, którzy chcą dzielić się ze sobą doświadczeniem wiary. Tematem przewodnim ich spotkania w Krakowie są słowa z Ewangelii św. Łukasza: "Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Stefan1
      08.04.2017 18:12
      Czasem zastanawiam się nad zwykłym dniem powszednim gdy jedziemy do Krakowa jako byli "mieszkańcy" tego miasta w czasach nauki. To już jest 42 lata gdy tam mieszkaliśmy lecz spotykaliśmy się corocznie w Wawelskiej katedrze z przyjaciółmi szkolnymi. Od 7 lat tego nie robimy, spotykamy sie u Franciszkanów gdzie jest Polska historia. Wawel dla nas jest "skażony". Zawsze wstępowaliśmy na dziedziniec pałacu biskupiego wspominając "naszego księdza" z czasów nauki. Za kard. Dziwisza to się skończyło. W tym roku, w maju znów się spotkamy lecz już nawet porządnego metropolity nie ma w Krakowie. Starość panie, starość, nawet kościół starzejąc się nie gwarantuje nam porządnego kapłana na wzór WOJTYŁY czy MACHARSKIEGO. Szkoda, wielka szkoda że nie można oczekiwać na spotkanie z wielkim kapłanem krakowskim jak ongiś. A nuż na dziedzińcu się spotkało lub zobaczyło. Teraz to już nie istotne. Krakowskim metropolitą powinien być kapłan z krakowskiego, małopolski, swój a nie znajda.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół