• facebook
  • rss
  • Strzelali do Jezusa kulami kaliber 9 mm

    Miłosz Kluba

    |

    Gość Krakowski 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    Eksponaty, które można zobaczyć przy ul. Stradomskiej, robią piorunujące wrażenie.

    Tuż obok kościoła misjonarzy, u stóp Wawelu, gdzie jeszcze do niedawna znajdował się bank, powstały „Pola Dialogu” – miejsce przygotowane przez regionalne biuro Pomocy Kościołowi w Potrzebie. To nie do końca muzeum, choć w środku znajdziemy wystawy stałą oraz czasową. Są tu także książki, które mają pomóc w zrozumieniu sytuacji nie tylko na Bliskim Wschodzie. Są też kawa i stoliki. Dobre warunki do rozmowy.

    Gołąbek pokoju na celowniku

    Tuż po wejściu w oczy rzuca się inspirowany muralem z Betlejem malunek na ścianie, przedstawiający m.in. gołąbka pokoju w... kamizelce kuloodpornej i z wymierzonym w niego celownikiem pistoletu. W tej samej sali w kilku gablotach umieszczone zostały rzeczy przywiezione z terenów, gdzie prześladowani są chrześcijanie. Są tu m.in. zwęglone fragmenty Mszału obrządku chaldejskiego (w języku aramejskim), rozbita figura św. Józefa, zniszczone kielichy czy pogięty krzyż z Karakosz w Iraku. Jest też ikona ukrzyżowanego Chrystusa, do której strzelali bojownicy Al-Nusry. – Celowali w twarze postaci. Po śladach możemy nawet określić kaliber nabojów – 9 mm – opowiada ks. Rafał Cyfka, kierujący krakowskim biurem Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Wystrój uzupełniają dwa cytaty. „Jeszcze dziś pokój jest możliwy. A jeżeli jest możliwy, pokój jest również obowiązkiem” – to Jan Paweł II. Na innej ścianie przypomniano zaś słowa Benedykta XVI: „Bliski Wschód bez chrześcijan nie będzie już tym samym Bliskim Wschodem!”. Tę wypowiedź ilustrują zawieszone niżej ikony. Mają złote tło i kontury, ale brakuje na nich postaci.

    Odebrane dzieciństwo

    Wystawę czasową tworzą natomiast rysunki dzieci (do 15. roku życia) z Aleppo w Syrii. Przedstawiają one ich wizję pokoju, przyszłości kraju. Pokazują m.in., jak dzieci postrzegają zachowanie ludzi z Zachodu. Na jednym z rysunków widać osobę robiącą sobie „selfie” na tle ciała dziecka wyrzuconego przez morze. Na innym są trzy postacie: jedna klęczy, druga mierzy do niej z karabinu, a trzecia stoi obok i trzyma prostokątny przedmiot, na wszelki wypadek podpisany: „camera”. Na rysunkach pojawia się też gołąbek pokoju – raz jest symbolem nadziei, kiedy indziej – już zabity – jej braku. Wiedząc, kto wykonał wszystkie ilustracje, trudno przejść obojętnie obok przepełniającej je krwi, wizerunków zabitych ludzi i zniszczonych domów. – Z tych prac przebija to, że tym dzieciom odebrano dzieciństwo, zabrano im normalne życie – tłumaczy ks. Cyfka.

    Wiedza i wsparcie

    Oprócz obejrzenia eksponatów i prezentacji w „Polach Dialogu” można napić się kawy i przeczytać książkę – do dyspozycji jest regał z lekturami dotyczącymi przede wszystkim sytuacji w krajach, gdzie prześladowani są chrześcijanie. Przy okazji każda filiżanka to konkretna pomoc – serwowana kawa jest sprowadzana od chrześcijan z Rwandy i Etiopii. Podobnie jest ze sprzedawanymi w „Polach Dialogu” małymi i dużymi rzeźbami, wykonywanymi przez chrześcijan mieszkających w Ziemi Świętej. – Każdy, kto kupuje jeden z tych przedmiotów, pomaga im się utrzymać i pozostać w swoich domach – mówi ks. Cyfka. W planach są także projekcje filmów, spotkania i debaty poświęcone nie tylko prześladowaniom chrześcijan, ale wszystkiemu, co w jakiś sposób łączy się z hasłem „dialog”. – Dzisiaj wciąż oceniamy pewne wydarzenia pochopnie, ponieważ nie znamy ich kontekstu, nie mamy historycznej wiedzy – podkreśla ks. Cyfka. – Tymczasem Europa i Polska potrzebują mądrych decyzji, opartych na rzetelnej wiedzy, a nie na emocjach – dodaje. „Pola Dialogu” można odwiedzać od poniedziałku do piątku (w godz. 10–18) oraz w soboty (od 10.00 do 14.00).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół