• facebook
  • rss
  • Misje nawet... przyłóżkowe

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 20/2017

    dodane 18.05.2017 00:00

    – Nigdy nie zapomnę chwili, gdy pewna misjonarka uklękła przed osobą na wózku inwalidzkim, ucałowała jej ręce i poprosiła: „Pobłogosław mi”. Modlitwa chorych naprawdę buduje Kościół, także ten na krańcach świata – przekonuje Jacek Wróbel.

    Jacek na seniorów, osoby cierpiące, niepełnosprawne, chore psychicznie i fizycznie patrzy przez pryzmat wiary. Dostrzega w nich Chrystusa i przekonuje ich, że swoje cierpienie mogą ofiarować Jezusowi, a także prosić Go, by złączył je ze swoją męką na krzyżu i przemienił je tak, by stało się mocą Kościoła. A że Jacek to Boży szaleniec, który pomysłów na ewangelizację ma pod dostatkiem, to wymyślił też, by każdy mógł duchowo ado- ptować osoby niepełnosprawne intelektualnie. Wszak codzienna modlitwa za kogoś znanego z imienia i nazwiska sprawia, że staje się on dla nas ważny i bliski. Łatwiej jest wtedy zauważyć w nim godność dziecka Bożego i zrozumieć jego potrzeby – nawet jeśli ten ktoś nie mówi i jest przykuty do łóżka.

    Dostępne jest 10% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół