• facebook
  • rss
  • Kłocz do Biblii

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    Wychował duchowo oraz intelektualnie wiele pokoleń krakowskich studentów. Ojciec Jan Andrzej Kłoczowski, dominikanin, wieloletni krakowski duszpasterz akademicki, popularny kaznodzieja i wykładowca filozofii religii, jest już 80-latkiem.

    Przyszły duszpasterz urodził się 5 lipca 1937 r. w mazowieckiej rodzinie ziemiańskiej. Jego najstarszym bratem jest prof. Jerzy Kłoczowski, wybitny historyk średniowiecza. Po ukończeniu historii sztuki w Poznaniu Andrzej Kłoczowski pracował przez jakiś czas jako asystent na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Nowicjuszem dominikańskim został w 1963 r. Już trzy lata później, jeszcze przed święceniami kapłańskimi, które otrzymał w 1970 r., znalazł się w krakowskim konwencie dominikanów i – z przerwami – mieszka tu do dziś. Szlify filozoficzne otrzymał na Papieskim Wydziale Teologicznym w Krakowie, w seminarium ks. prof. Mariana Jaworskiego, przyszłego kardynała.

    Tam powstała praca o. Kłoczowskiego o filozofii Ludwika Feuerbacha. Od 1979 r. wykładał filozofię religii na tym wydziale, przekształconym później w Papieską Akademię Teologiczną (obecnie Uniwersytet Papieski Jana Pawła II). Zajmował się m.in. filozofią Leszka Kołakowskiego, wskazując na religijne wątki jego myśli. Jest emerytowanym profesorem UPJPII, wieloletnim szefem Katedry Filozofii Religii tej uczelni. Bardzo ważnym elementem działalności o. Kłoczowskiego była funkcja duszpasterza akademickiego w słynnej „Beczce” w krakowskim konwencie dominikanów w latach 1970–1986. Wraz z ojcami Tomaszem Pawłowskim, Joachimem Badenim i Jackiem Salijem „Kłocz” – jak go powszechnie nazywano – wychował duchowo oraz intelektualnie wiele pokoleń młodzieży studenckiej.

    „Jako duszpasterz akademicki działający ramię w ramię z ojcem Tomaszem Pawłowskim, miałem grono studentów, którym poświęcałem szczególną uwagę, prowadząc z nimi zajęcia natury katechetycznej. Pierwsze z nich zwały się się »ABC chrześcijaństwa«, bo katechizacja dorosłych była i wciąż pozostaje moim konikiem – dorastając, wielu ludzi odchodzi od wiary katechizmowej, w większości dziecinnej... Drugie zaś zajęcia nosiły nazwę »Klucz do Biblii«, w skrócie »Kłocz do Biblii«” – wspominał w rozmowie z Arturem Sporniakiem i Janem Strzałką opublikowanej w książce „Kłocz. Autobiografia” (Kraków 2015, Wydawnictwo Literackie).

    Dla studentów i młodych intelektualistów krakowskich był także mentorem i wsparciem w sprawach społecznych. Wspierał w 1977 r. powstanie Studenckiego Komitetu Solidarności, w 1980 r. – Solidarności i Niezależnego Zrzeszenia Studentów. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. tego samego dnia zaczął w klasztorze organizować pomoc dla uwięzionych i internowanych. – Poznałem go w 1973 r. w „Beczce”. Andrzej dyskutował z nami o religii i filozofii. Był motorem i wsparciem naszej aktywności także wówczas, gdy stworzyliśmy Studencki Komitet Solidarności. Zawsze można było na niego liczyć. Do dziś pozostał wypróbowanym przyjacielem – wspomina poseł Bogusław Sonik.

    Popularną i długoletnią formą oddziaływania „Kłocza” na dusze i umysły są jego „kazania filozoficzne” w trakcie „Dwunastek” – Mszy św. odprawianych od wielu lat co niedzielę w południe w krakowskim kościele dominikanów przy ul. Stolarskiej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół