• facebook
  • rss
  • Nie tworzymy „stałej klienteli”

    Paulina Smoroń

    |

    Gość Krakowski 35/2017

    dodane 31.08.2017 00:00

    Pomagają dzieciom i dorosłym, rodzinom i osobom samotnym. Zazwyczaj ich przygoda z wolontariatem zaczyna się przypadkowo. Jedni szukają zajęcia, które wypełni ich wolny czas, a inni chcą zmieniać świat.

    Kiedy trafiłam do Akademii, studiowałam pedagogikę, więc praca z dziećmi była dla mnie czymś naturalnym – wspomina Joanna, która w Akademii Przyszłości pracowała przez 4 lata. Dzięki temu znalazła się również w Szlachetnej Paczce. – Będąc darczyńcą, zrozumiałam, że wolontariat to nie tylko jednorazowa akcja, ale faktyczna, długotrwała pomoc – dodaje.

    Zmiany złapane na wędkę

    Joanna już od 3 lat jest koordynatorem regionalnym Szlachetnej Paczki. W tym czasie spotkała wiele potrzebujących rodzin. W pamięć zapadła jej szczególnie historia starszego małżeństwa opiekującego się niepełnosprawnym synem.

    Dostępne jest 13% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół