• facebook
  • rss
  • Monstrancja Fatimska przekazana sanktuarium w Fatimie

    BP AK /mł

    dodane 24.09.2017 14:29

    Wotum Polaków w 100-lecie objawień Matki Bożej przekazał abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. w Fatimie.

    W uroczystości ofiarowania niezwykłej monstrancji nazywanej "Niewiastą Eucharystii", wzięli udział zarówno pielgrzymi z archidiecezji krakowskiej, a także z różnych stron Polski i z zagranicy. Wśród nich byli m.in. prowincjał pallotynów ks. Zenon Hanas SAC, inicjator daru ks. Marian Mucha SAC (kustosz sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej w Zakopanem) oraz fundatorzy monstrancji.

    Podczas Mszy św., tuż po Komunii Świętej, abp Marek Jędraszewski wygłosił krótkie orędzie, w którym zaznaczył, że bijące na cztery strony świata dzwony bazyliki Matki Najświętszej w Fatimie przywołały Polaków, aby oddali cześć Chrystusowi właśnie tutaj, na świętym miejscu, w którym Maryja w 1917r. objawiła się trojgu pastuszkom.

    - Równocześnie te czysto i donośnie brzmiące dzwony z ogromną mocą przekazują nam orędzie, które z Fatimy rozeszło się na cały świat. To orędzie wzywające do nawrócenia, do pokuty, do różańcowej modlitwy o pokój dla świata i za grzeszników, którym grozi wieczne potępienie. W biciu tych fatimskich dzwonów zawarty jest również ton przejmującej przestrogi. Już raz, w 1917 roku i później, zlekceważono orędzie Najświętszej Maryi Panny - mówił metropolita krakowski i jednocześnie wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

    Jak dodał, następstwem tej duchowej głuchoty ze strony bardzo wielu ludzi był wybuch drugiej wojny światowej oraz rozlewająca się z Rosji na cały świat fala ateizmu, która okrucieństwem swych prześladowań skierowanych przeciwko świętemu, katolickiemu i apostolskiemu Kościołowi dotknęła miliony jego wiernych synów i córek.

    - Dotknęła ona także samego Ojca Świętego Jana Pawła II, który stał się ofiarą zamachu w dniu 13 maja 1981 r. To wszystko sprawiło, że jak pisał on w liście apostolskim "Tertio millennio adveniente" XX wiek stał się na powrót wiekiem męczenników. Tego prześladowania nasz naród doświadczał przez całe pół wieku - od 1939 do 1989 roku - przypomniał arcybiskup, który zauważył, że tej ateistycznej przemocy przeciwstawiał on swoją miłość do Matki Najświętszej.

    - Wyrażała się ona i ciągle wyraża poprzez modlitwę różańcową i ponawiane co jakiś czas "Akty zawierzenia" się Jej przemożnej opiece, począwszy od zawierzenia z 8 września 1946 roku pod przewodnictwem ówczesnego Prymasa Polski kardynała Augusta Hlonda, aż po zawierzenie dokonane 6 czerwca 2017 roku na zakopiańskich Krzeptówkach przez Episkopat Polski w obecności przedstawicieli najwyższych władz państwowych, powtórzone następnie we wszystkich polskich parafiach 8 września tegoż roku - podkreślił metropolita krakowski.

    - Chcemy być wierni podjętym zobowiązaniom. Pragniemy je do końca wypełnić. Dlatego trwamy na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Wyrazem tego jest nasz dar, który pragniemy przekazać Sanktuarium w Fatimie: srebrna monstrancja w kształcie Matki Bożej, "Niewiasty Eucharystii" - zapewnił hierarcha dodając, że ta monstrancja jest również wyrazem wierności narodu polskiego Chrystusowi, Odkupicielowi człowieka i Jego Przenajświętszej Matce.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • gość
      24.09.2017 17:25
      Wiem co monstrancja ma wyrażać. Rozumiem intencje projektanta. Domyślam się teologicznego uzasadnienia. A jednak coś w niej niepokoi, przeraża. Jest w niej element rozdarcia, rozerwania, nienaturalności, która budzi niepokój. To zaniepokojenie nie ma nic wspólnego z bojaźnią. Ku memu zadziwieniu, odczuwam wstręt.
    • dziwne
      24.09.2017 20:05
      W Fatimie chyba nie brak monstrancji..A poza tym czy to nie jest jakos teologicznie sprzeczne,Hostia w Matce Bożej? Jestem na nie.
    • PTaraski
      24.09.2017 21:29

      "Maryja jest pierwszą monstrancją" twierdzą niektórzy, ale to nonsens. Zacznijmy od elementarza:

      Słowo "monstrancja" pochodzi od łacińskiego "monstrare", czasami nazywana jest też "ostensorium" od łacińskiego "ostensore". Oba słowa znaczą pokazywać.

      Teraz należy zapytać, co jest pokazywane?

      Pokazywana jest Eucharystia! A co to jest Eucharystia? Eucharystia to są przemienione chleb i wino, które w ofierze mszy świętej stały się Ciałem i Krwią Pana naszego Jezusa Chrystusa - używa się tu określenia "transsubstancjacja".

      A czym jest msza święta? Msza święta jest bezkrwawym uobecnieniem Ofiary Chrystusa na krzyżu.

      A jakie było miejsce Matki Najświętszej w czasie Ofiary Krzyżowej? Stała obok!

      Jezus Chrystus narodził się z Maryi, ale ofiara Eucharystia jest dzięki Ofierze Krzyża.

      Jeszcze jedno, tutaj mamy pomieszanie dwu zupełnie osób i dwu zupełnie różnych rzeczy: Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz Jego Najświętszej Matki, a także pomieszanie Eucharystii, która jest rzeczywistą obecnością Chrystusa, oraz figury(!) Jego Matki. My adorujemy Chrystusa Pana w obecnego w Eucharystii, ale nie adorujemy figur, które są tylko przedmiotami. Przed figurami świętych się modlimy przezywając wstawiennictwa tych osób, które figury/rzeczy przedstawiają. W przeciwnym razie byłaby to idolatria, dodajmy z natury pogańska.

      Tak więc:

      Eucharystia jest nam dana dzięki Ofierze Krzyżowej, kiedy Chrystus został wywyższony i ukazany. A Najświętsza Panna Maryja stała pod krzyżem, a nie nosiła Eucharystię ukrytą(!) w swoim łonie.

      Ta "monstrancja" to teologiczne nieporozumienie. Niech ktoś spróbuje udowodnić, że nie!?
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół