• facebook
  • rss
  • Cebulki humanizmu

    Monika Łącka

    |

    Gość Krakowski 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    Od samego początku istnienia Hospicjum św. Łazarza jego wielkim przyjacielem i patronem akcji wspierających to miejsce „zawieszone między niebem a ziemią” był śp. kard. Franciszek Macharski. Teraz tę rolę przejmuje abp Marek Jędraszewski.

    Nie tylko objął on honorowy patronat nad przyszłorocznymi Polami Nadziei, organizowanymi przez Towarzystwo Przyjaciół Chorych Hospicjum św. Łazarza, ale też 4 października przyjął na dziedzińcu Pałacu Arcybiskupów Krakowskich uczestników corocznego Międzypokoleniowego Żonkilowego Marszu Nadziei – członków klubów seniora oraz dzieci i młodzież z małopolskich szkół należących do Klubu Przyjaciół Żonkila. Nie ma w tym przypadku. Jedną z pierwszych wizyt, jakie arcybiskup odbył po mianowaniu go metropolitą krakowskim, były bowiem odwiedziny w nowohuckim Hospicjum św. Łazarza. To spotkanie mocno zapadło w jego pamięci.

    – Bardzo głęboko wspominam to spotkanie z ludźmi chorymi terminalnie. To było przejmujące, gdy nawet osoby, które początkowo deklarowały się jako dalekie od Boga, prosiły o błogosławieństwo. Nie ulega wątpliwości, że prosiły o nadzieję. Dla mnie było w tym coś niezwykle poruszającego, bo i oni dawali nadzieję. Tak właśnie trzeba świadczyć o Chrystusie Zmartwychwstałym – mówił abp Jędraszewski po tym, jak wspólnie z przyjaciółmi hospicjum zasadził cebulkę żonkila przy pomniku św. Jana Pawła II. Jak dodał, przygotowanie ludzi do śmierci oraz towarzyszenie im i ich rodzinom jest wspaniałym dziełem, w którym przejawia się pełnia humanizmu. Przypomniał również św. Jana Pawła II, którego wiele osób zapamiętało jako człowieka wysportowanego i silnego, imponującego kondycją fizyczną. – W ostatnich latach życia zmagał się jednak z ciężką chorobą. Był wtedy otoczony miłością i serdecznością najbliższego otoczenia, ale też ludzi, zwłaszcza młodzieży i dzieci, z całego świata. Modlili się oni za niego i dodawali mu duchowych sił, by do końca wypełnił to, czego oczekiwał od niego Jezus. Poprzez jego przykład widać więc, jak ważne jest, by pamiętać o ludziach starszych, cierpiących, o tych, którzy czekają na nasze serca – podkreślał arcybiskup, tłumacząc, że taka postawa charakteryzuje tych, którzy posługują w krakowskim hospicjum.

    W związku z tym, że marsz odbył się w liturgiczne wspomnienie św. Franciszka, czyli patrona kard. Macharskiego, metropolita w rozmowie z dziennikarzami wspominał również tę wielką postać Kościoła krakowskiego. Jak opowiadał, jedno z jego pierwszych spotkań z kard. Franciszkiem odbyło się w Rzymie 6 stycznia 1979 r., podczas sakry biskupiej ks. Macharskiego. Na zakończenie Mszy św. w Kolegium Polskim powiedział on do młodych kapłanów: „Ta Msza św. była za was”. – To było bardzo ujmujące, bo rzadko się wtedy słyszało coś takiego z ust hierarchów Kościoła. Przestrzeń między biskupami a księżmi i studentami była bowiem mocno zaznaczona. A on tym gestem pokazał, jak jest wrażliwy na innych – mówił abp Jędraszewski. Później wiele razy spotykali się, m.in. podczas posiedzeń Konferencji Episkopatu Polski. – Z kolei gdy powiadomiłem kardynała o mianowaniu mnie biskupem pomocniczym diecezji poznańskiej, przysłał mi poemat „Stanisław” Karola Wojtyły. Nie przypuszczałem wówczas, że po latach będę tu, w Krakowie, jego kolejnym następcą – przyznał hierarcha.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół