• facebook
  • rss
  • Apollo w budowie

    Bogdan Gancarz

    |

    Gość Krakowski 41/2017

    dodane 12.10.2017 00:00

    Jest już prawie gotowy. Oprawiają go w ołów, montują i niedługo będzie się mienił barwami, gdy przeniknie przezeń światło.

    W krakowskiej Pracowni i Muzeum Witrażu dobiegają prace nad drugą repliką dzieła Stanisława Wyspiańskiego „Apollo, czyli system słoneczny Kopernika”. Ma być wierniejsza oryginalnemu projektowi artysty niż wykonana w 1972 r. pierwsza replika zniszczonego w 1945 r. witrażu z Domu Towarzystwa Lekarskiego w Krakowie. „Apollo” odradza się w tym samym zakładzie, gdzie w 1905 r., pod czujnym okiem Wyspiańskiego, powstała oryginalna wersja. Obecna, wykonana pod kierunkiem Piotra Ostrowskiego, będzie ozdobą listopadowej wystawy w Muzeum Narodowym, zorganizowanej z okazji 110. rocznicy śmierci autora.

    Jeszcze w kawałkach

    Na replikę „Apolla” składa się 950 misternie powycinanych, barwnych elementów szklanych. Znajdą się w 12 kwaterach. Dwie górne, ukazujące głowę Apollona, są już oprawione w ołów, kolejne mają ułożone elementy i czekają na oprawę, jeszcze inne są wciąż przyklejone do szklanej palety. Obecny stan prac został pokazany w pracowni 7 października, podczas poświęconej Wyspiańskiemu krakowskiej Nocy Poetów. Pokaz miał dwa wymiary – plastyczny i poetycki. Przybywający zobaczyli w malarni zakładu fragmenty „Apolla” rozproszone na trzech szklanych sztalugach, na dole zaś w kawiarni muzealnej aktor Maurycy Popiel czytał wiersz Michała Zabłockiego „Apollo w budowie”: „Mądrość to piękno, a piękno jest kruche./ Wystarczy bomba i już piękno pryska. (...) Zresztą zagłada już się dokonała./ Skruszyła witraż, który mnie przedstawia./ Harmonia, mądrość, piękno mego ciała,/ to jest już dawno zapomniana sprawa./ Z radością witam nową rekonstrukcję./ Obraz mej własnej niepowtarzalności./ Bo nigdzie mądrość nie nastanie póty,/ póki tam piękno najpierw nie zagości”. Wykonany w 1905 r. dla budynku krakowskiego Towarzystwa Lekarskiego „Apollo, czyli system słoneczny Kopernika” jest arcydziełem sztuki witrażowej. – Stylistyką przypomina on wcześniejsze dzieło artysty – pełen dramatyzmu witraż „Bóg Ojciec – Stań się” w bazylice franciszkanów. Oba przedstawienia łączy ta sama ekspresyjna forma oraz wyjątkowa gama kolorystyczna – mówi P. Ostrowski, witrażysta, szef i kierownik artystyczny Krakowskiego Zakładu Witrażów S.G. Żeleński oraz Pracowni i Muzeum Witrażu.

    Oryginał witrażu z domu krakowskiego Towarzystwa Lekarskiego potłukł się w wyniku podmuchu, gdy na początku 1945 r. Niemcy wysadzili znajdujący się w pobliżu skład amunicji. Dzieło zostało zrekonstruowane w 1972 r. przy użyciu polskiego szkła z huty w Jaśle, którego jakość odbiegała od tego, jakie było zastosowane w pierwowzorze. – Oryginał „Apolla” był zrobiony ze szkła z niemieckiej huty. Podobnego materiału używamy przy wykonywaniu naszej repliki. Do zakładu przywieziono w dwóch partiach szkła z bawarskiej huty Lamberts w Waldsassen, która produkuje szkła witrażowe technologią stosowaną na początku XX w. – taką, z jaką stykał się Wyspiański – informuje P. Ostrowski.

    Nowa odsłona „Apolla” jest wykonywana na postawie oryginalnego kartonu projektowego Wyspiańskiego, który zachował się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Reprodukcja kartonu wykonana w skali 1:1 stoi w malarni Zakładu Żeleńskich. Obok niej na szklanych sztalugach robiono przymiarki do odtworzenia dzieła. – Powycinane fragmenty szkła przyklejaliśmy wpierw za pomocą plasteliny na sztaludze. W przypadku witraży sztalugą jest duża matowa szyba, zorientowana na północną stronę. Słońce świecące od północy jest bowiem delikatne, rozproszone, nie razi artysty w oczy. Przy tworzeniu witrażu trzeba zaś cały czas badać, jak światło przechodzi przez szkło – wyjaśnia P. Ostrowski. – Witraż ma powierzchnię 5 m kw. Starając się jak najdokładniej zrekonstruować dzieło, zbadaliśmy dokładnie nie tylko kolorystykę kartonu, lecz także zachowane resztki szkieł z oryginału „Apolla” – dodaje. Witraż będzie gotowy w październiku, w listopadzie znajdzie się zaś na wielkiej wystawie dzieł plastycznych Wyspiańskiego w Gmachu Głównym Muzeum Narodowego w Krakowie. Po jej zakończeniu nowa replika „Apolla” o wysokości 383 cm i 146 cm szerokości będzie eksponowana w specjalnej sali Muzeum Witrażu przy al. Krasińskiego 23 w Krakowie.

    Projektował Matejko

    Pracownia i Muzeum Witraży kontynuuje działalność założonego w 1902 r. Krakowskiego Zakładu Witrażów S.G. Żeleński. – Ciągłość miejsca działalności i produkcji tego zakładu jest niezwykła. Krakowski architekt Stanisław Gabriel Żeleński, syn kompozytora Władysława i brat lekarza oraz poety Tadeusza, przystąpił do istniejącej już spółki Władysława Ekielskiego i Antoniego Tucha. Z czasem przejął zakład – opowiada Jarosław Kazubowski, historyk sztuki i znawca przeszłości Krakowa. W latach 1906–1907 przy obecnej al. Krasińskiego powstał dwupiętrowy budynek zakładu, w którym mieści się do dziś. – Żeleńskiemu udało się przyciągnąć do współpracy wybitnych artystów współczesnych. Po jego śmierci podczas I wojny światowej pracami zakładu kierowała jego żona Izabela z Madeyskich, wspierana później przez syna Adama. Przez lata kolejnymi kierownikami artystycznymi firmy byli m.in. Jan Bukowski, Henryk Uziembło, Stefan Matejko i Franciszek Mączyński. Tu powstawały ich witraże, a także dzieła innych mistrzów: Józefa Mehoffera, Stanisława Wyspiańskiego, Włodzimierza Tetmajera, Karola Frycza, Kazimierza Sichulskiego, Wojciecha Jastrzębowskiego, Juliana Makarewicza, Zbigniewa Pronaszki – wylicza J. Kazubowski.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół