• facebook
  • rss
  • "Stanął na czele Kościoła w Polsce w momencie bardzo trudnym"

    mk

    dodane 20.12.2017 10:27

    Abp Marek Jędraszewski mówi w komentarzu na YouTube o kard. Stefanie Wyszyńskim.

    - To bardzo ważny krok - mówi o podpisaniu przez papieża dekretu o heroiczności cnót kard. Wyszyńskiego abp Jędraszewski. Metropolita krakowski przypomina, że do beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia brakuje już tylko uznanego przez Stolicę Apostolską cudu za jego wstawiennictwem.

    - Stanął na czele Kościoła w Polsce w momencie bardzo trudnym - mówi o kard. Wyszyńskim abp Jędraszewski. - To był rok 1948. Zaczęła się epoka stalinowska. Nowe władze komunistyczne w większości już rozprawiły się z podziemiem, z żołnierzami wyklętymi i przyszedł czas konfrontacji z Kościołem - przypomina metropolita krakowski.

    Ofiarą tej konfrontacji stał się sam Prymas Tysiąclecia, który 25 września 1953 r. został aresztowany i internowany. Abp Jędraszewski przypomina też o roli sekretarza kard. Wyszyńskiego - bp. Antoniego Baraniaka - który został wtedy wtrącony do więzienia.

    - W tym momencie od postawy bp. Baraniaka zależały przyszłe losy kard. Wyszyńskiego i dalsze dzieje Kościoła w Polsce. Gdyby on się załamał, stałby się - i tak to planowano - głównym świadkiem oskarżenia w sfingowanym procesie kard. Wyszyńskiego. Dzieje Kościoła w Polsce pewnie potoczyłyby się tak, jak na Chorwacji, na Węgrzech czy w Czechosłowacji - tłumaczy abp Jędraszewski.

    Do tego jednak nie doszło i dlatego na jego pogrzebie kard. Wyszyński powiedział o nim, że był to człowiek, który wziął na siebie cały ciężar odpowiedzialności prymasa Polski.

    Bł. ks. Jerzy Popiełuszko i kard. Stefan Wyszyński na jednej z mozaik w krakowskim sanktuarium św. Jana Pawła II, wykonanych przez o. Marka Ivana Rupnika   Bł. ks. Jerzy Popiełuszko i kard. Stefan Wyszyński na jednej z mozaik w krakowskim sanktuarium św. Jana Pawła II, wykonanych przez o. Marka Ivana Rupnika Henryk Przondziono /Foto Gość

    Jak mówi metropolita krakowski, to właśnie niezłomna postawa obu hierarchów sprawiła, że Kościół polski moralnie zwyciężył w konfrontacji z rządem PRL. Dzięki nim duchowe przygotowania do Millennium Chrztu Polski okazały się "zwycięstwem tak wielkim, że przygotowały grunt do dalszego, niezłomnego oporu" wobec ideologicznej propagandy.

    - Z nurtu tego oporu wyrósł ktoś, kto już należał do młodszego pokolenia - kard. Karol Wojtyła - mówi abp Jędraszewski. - On został wybrany papieżem, stał się Ojcem Świętym całego Kościoła i dał kolejne impulsy do tego, żeby opór narodu trwał i przybierał jak najbardziej szlachetne kształty.

    O podpisaniu przez papieża dekretu o heroiczności cnót kard. Wyszyńskiego poinformowało 19 grudnia Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Od tej chwili Prymasowi Tysiąclecia przysługuje oficjalnie tytuł "czcigodny sługa Boży".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół