Proboszcz z Kasiny przeprasza parafian

mk

dodane 08.11.2017 19:31

Po tym, jak w Internecie wytknięto mu m.in. posiadanie luksusowego samochodu, ks. Wiesław Maciaszek zdecydował o jego sprzedaży i przeznaczeniu uzyskanych w ten sposób środków na pomoc ubogim.

Autorzy strony www.kasinawielka-kaplicanabrzegu.pl opublikowali także zdjęcia samochodu ks. Wiesława Maciaszka www.kasinawielka-kaplicanabrzegu.pl

Na stronie archidiecezji krakowskiej zostało opublikowane oświadczenie ks. Wiesława Maciaszka, które odczytał on po wieczornej Mszy św. 8 listopada.

"W związku z zaistniałą sytuacją, dotyczącą mojego samochodu, podjąłem decyzję o jego sprzedaży i przeznaczeniu uzyskanych w ten sposób środków na pomoc ubogim. Jeśli ktoś poczuł się zgorszony, bardzo przepraszam" - czytamy w oświadczeniu proboszcza parafii w Kasinie Wielkiej.

Chodzi o listę zarzutów ze strony parafian, która została opublikowana w Internecie. Trafiła ona także do wielu mediów. Pretekstem było pytanie, które kapłan zadał w trakcie jednego z kazań ( 15 października): Dlaczego coraz mniej wiernych z parafii przychodzi na niedzielne Msze św.

Na liczącej 14 punktów liście są zarzuty m.in. o zaniedbanie parafialnych tradycji, nadużycia związane z liturgią (np. w stosunku do Najświętszego Sakramentu), nieodprawianie zamówionych Mszy św., zastąpienie kazań puszczaniem "z laptopa treści nie związanych z Ewangelią niedzielną", "pogardliwe i byle jakie traktowanie swojego poprzednika ks. kanonika Mariana Juraszka".

Są także zarzuty dotyczące niegospodarności i zaniedbania kościoła parafialnego oraz oskarżenia o "nadużycia związane z pobieraniem opłat za miejsca pochówku, zmiany nagrobka czy odnawiania miejsca grobu". Autorzy strony, na której zamieszczono obszerną listę zarzutów piszą także o samochodzie ks. Wiesława Maciaszka, zaznaczając, że mimo składek na prace przy kościele "te prace nadal nie są wykonywane tylko w zamian ich widzimy w garażach plebańskich coraz więcej klasowych pojazdów, przykładowo sportowy Porsche Macan (2017 rok), wart sporo ponad 400 000 tys. zł".

To do tego ostatniego wątku odniósł się po wieczornej Mszy św. proboszcz parafii. Jego oświadczenie opublikowano na stronie archidiecezji krakowskiej z zaznaczeniem, że "w sprawie pozostałych zarzutów, jakie ostatnio pojawiły się pod jego adresem, Kuria Metropolitalna w Krakowie otrzyma pisemne wyjaśnienia samego zainteresowanego i Rady Parafialnej".