Sylwester bez barier

Łukasz Kaczyński

dodane 01.01.2018 18:09

Już po raz drugi kilkadziesiąt potrzebujących osób z Krakowa radośnie witało Nowy Rok na "Sylwestrze z Ubogimi".

Sylwestrową zabawę rozpoczął polonez poprowadzony przez zawodowych wodzirejów Małgorzata Różycka

Wydarzenie odbyło się w sali gimnastycznej Gimnazjum nr 72 Zgromadzenia Sióstr Augustianek, a rozpoczęło się niezwykle efektownie - polonezem, który poprowadzili doświadczeni wodzireje, animujący zabawę przez całą noc.

Na bezdomnych i ubogich czekały też stoły z pysznymi potrawami. Nie zabrakło również strawy duchowej, gdyż potrzebujący wzięli udział w adoracji Najświętszego Sakramentu oraz Eucharystii.

- Bardzo cieszę się, że mogę tu być. Straciłem dom i teraz błąkam się po Krakowie. Ten czas tutaj to chwila wytchnienia i może okazja do tego, by znaleźć jakiś sposób na wyjście z tej trudnej sytuacji. Ale to także możliwość, by w większym gronie, mimo wszystko z nadzieją przywitać Nowy Rok - powiedział pan Paweł.

Wolontariusze wspomagający organizację sylwestrowej zabawy przyznawali, że także dla nich jest to wyjątkowy wieczór. - Czasem pierwszy kontakt jest trudny, ale wystarczy chwila, by nabrać wzajemnego zaufania. Widzimy, że przychodzące do nas osoby nie szukają zabawy, ale właśnie uwagi i chętnie otwierają się przed tymi, którzy chcą choć przez chwilę pochylić się nad ich losem - opisała Paulina.

Taki też właśnie był główny zamiar organizatorów. - Wiedzieliśmy, że kilka godzin zabawy nie zmieni życia codziennego naszych gości. Ale chcieliśmy przyjąć ich i pobyć z nimi w radości i szacunku. Myślę, że dzisiejszej nocy udało się przełamać bariery, które oddzielają na co dzień bezdomnych i ubogich od społeczeństwa - zauważa Magdalena Chyłka, koordynatorka wydarzenia.

Jak podkreśla, podobnie jak w ubiegłym roku wielką radość sprawiły potrzebującym paczki, które otrzymali na zakończenie spotkania. Znalazły się w nich m.in. ciepłe skarpety, czapki, termosy, słodycze.

- Dziękujemy wszystkim ludziom dobrej woli - zarówno tym, którzy wsparli nas finansowo, jak i tym, którzy w ciągu ostatnich dni przynosili gotowe posiłki oraz tym, których dary znalazły się w podarunkach dla ubogich i bezdomnych. To dzięki nim spotkanie sylwestrowe mogło się odbyć i udało się tak znakomicie - mówi M. Chyłka.