• facebook
  • rss
    • Władysław
      13.12.2017 16:23
      Kopernik też by dziś nie mógł ogłosić swojego odkrycia przy takiej władzy UJ.
      doceń 14
    • gut
      13.12.2017 18:12
      Trafnie napisane. :) 《Kazimierz Chyła》 ☫☫☫ 《Milczenie nie usprawiedliwia przemilczeń.》

    • pawell
      14.12.2017 21:48
      Przecież sprawa jest oczywista. Dla środowisk liberalno- lewicowych wolność głoszenia poglądów dotyczy tylko ich poglądów. Podobnie jest z demokracją i prawem do rządzenia - są OK tylko jeśli to oni wygrają wybory.
    • gregg84
      17.12.2017 17:33
      'Zwolennicy aborcji prawdopodobnie przestraszyli się konferencji naukowej, podczas której mieli przemawiać wybitni przedstawiciele świata medycznego - z wyjątkiem jednego prelegenta, który choć nie ma wykształcenia medycznego, ma ogromną wiedzę związaną z tematem aborcji'.

      Czy do tej planowanej konferencji mieli swobodny dostęp prelegenci, którzy obstają za pełnym (lub ograniczonym) prawem kobiet do dokonania aborcji? Czy też raczej - jak przypuszczam - miała to być impreza od początku nacechowana ideologicznie w stronę anty-aborcyjną, a etykieta "naukowości" miała za zadanie tylko przydać jej pozorów obiektywizmu? Jeśli to drugie, to możemy tu co najwyżej mówić o starciu dwóch ideologii: jednej przy pomocy protestu i blokady, drugiej - przy pomocy pseudo-naukowej manipulacji.
      • morfeo
        18.12.2017 05:49
        I co w tym niby złego, że konferencja naukowa jest przez jedną stronę prowadzona? Nikt nie broni proaborcjonistom robić sobie swoich konferencji naukowych. To właśnie liberalne myślenie każe nazywać ruch pro-life "ideologią" (jakby ideologicznym było stwierdzenie, że dziecko jest człowiekiem), i od razu wyciągać konsekwencje antyideologiczne (no bo skoro pro-life to ideologia, to przecież od razu też pseudonauka).

        Udowodnij proszę pseudonaukowość tej konferencji.
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Zobacz także

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół