Nowy numer 48/2020 Archiwum

Nowe zasady, stary problem

Zmiana sposobu gospodarowania śmieciami najczęściej odwołuje się do słowa „rewolucja”, a ostatnio także do określenia „bunt”. Ludzie w Małopolsce obawiają się, że słowo „zmiana” będzie w rzeczywistości przekładało się na termin „podwyżka”.

Bywają też sytuacje, gdy większość rodziny jest przez całe lata za granicą, a w domu pozostają jedna czy dwie osoby. Istotne są jeszcze przyzwyczajenia i charakter domu. Inaczej będzie w gospodarstwie rolnym czy przy zakładzie produkcyjnym lub usługowym, a inaczej w posesji zamieszanej przez rodzinę prowadzącą typowo „miejski” styl życia.

Drożej nawet o 100 proc.?

Samorządy gmin nie ukrywają, że taniej raczej nie będzie. Wstępne wyliczenia pokazują, że cena tej usługi dla jednego gospodarstwa domowego może wzrosnąć nawet o 100 proc. Pierwszym czynnikiem sprzyjającym podwyżce będzie zawężenie listy firm świadczących usługi. W praktyce oznacza to, że warunki podyktuje gmina, a nie mieszkaniec wybierający firmę. Zwycięzca przetargu na większym obszarze w ciągu kilku lat stanie się lokalnym monopolistą. Wtedy postawi gminy pod ścianą i określi warunki dobre dla siebie, ale już niekoniecznie dla mieszkańców. Ale nawet jeśli nie dojdzie do powstawania monopoli, to w wyniku przetargów może dojść do konsolidacji i wzajemnego przejmowania się (wykupywania) firm. Tak czy owak – w perspektywie kilku lat łatwiej może powstać monopol, który będzie maksymalizował swoje zyski. Prawdopodobieństwo takich rozwiązań jest tym większe, im szybciej znikną z rynku należące do gmin firmy komunalne zajmujące się wywożeniem i utylizacją odpadów. Autorzy zmian w Ustawie o utrzymaniu porządku i czystości w gminach w artykule 6e zapisali wyraźnie: „Spółki z udziałem gminy mogą odbierać odpady komunalne od właścicieli nieruchomości, na zlecenie gminy, w przypadku, gdy zostały wybrane w drodze przetargu”. – Obawiamy się, że w wyniku zmian wzrosną ceny, a jakość usług może się obniżyć – mówi Janusz Bielec, mieszkaniec wsi Dąbrowa Szlachecka w gminie Czernichów. Nic więc dziwnego, że w ostatnich tygodniach na łamach prasy pojawiły się artykuły mówiące o „buncie śmieciowym”, którego uczestnikami są samorządy gminne protestujące przeciw takiemu samemu traktowaniu spółek należących do gminy i firm prywatnych. Pada argument o pozytywnym wpływie samego faktu istnienia spółek komunalnych na poziom cen rynkowych. Z kolei zwolennicy nowej ustawy mówią o konieczności pełnej konkurencji i rynkowych zasadach ustalania cen. Dla zwykłych ludzi utrzymanie się cen usług komunalnych na obecnym poziomie będzie z pewnością pierwszym zwiastunem tego, czy zmiany idą na lepsze, czy na gorsze.

Terminarz zmian

• 1 stycznia 2012 roku – ustawa weszła w życie • 1 stycznia 2013 roku – termin przyjęcia uchwał dotyczących wysokości, trybu wnoszenia opłaty, wzoru deklaracji oraz sposobu i zakresu świadczonych usług • 1 stycznia 2013 roku – tracą ważność uchwalone wcześniej przez rady gmin regulaminy utrzymania porządku i czystości w gminach • 1 lipca 2013 roku – ostateczny termin wejścia w życie uchwał rad gmin

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama