Nowy numer 3/2021 Archiwum

Nauczyciel nauczycieli

"Zapamiętajmy go jako pogodnego, kochającego życie człowieka" – prosiła córka, Magdalena Bobińska. Taki był Stanisław Bortnowski.

Mistrz szkolnej polonistyki, wybitny metodyk i poczytny publicysta urodził się 79 lat temu w Tuczynie na Wołyniu. Skończył polonistykę na UJ, potem przez 20 lat uczył w szkole, w Smogorzowie i w Kwidzynie. W osiemnastu książkach i setkach artykułów zawarł swój własny pomysł na to, jak iść pod prąd schematom, jak przekazać całe piękno języka i literatury. Przez 30 lat na Uniwersytecie Jagiellońskim był ulubionym nauczycielem przyszłych nauczycieli.

Stanisław Bortnowski odmienił szkolną polonistykę. Tchnął w nią życie, sporządził cały pęk kluczy do skarbca poezji, wydawałoby się niedostępnego dla przeciętnych uczniów. Kochał język polski miłością zaraźliwą. Jego książki i artykuły otwierały zupełnie nowe perspektywy, słuchając wykładów i ćwiczeń chciało się od razu pędzić do jakieś szkoły na peryferiach i nieść, nie kaganek, ale prawdziwą pochodnię oświaty. Bo miał w sobie niegasnący entuzjazm. A przy tym nienaganny warsztat metodyczny zbudowany na przekorze i prowokacji intelektualnej. Taka była też jego publicystyka, wykraczająca daleko poza metodyczny konspekt.

W 1982 ukazała się bardzo ważna dla pokolenia "Solidarności" książka Bortnowskiego "Spór ze szkołą", doskonały portret upadku tej instytucji pod koniec PRL zawierający jednocześnie program wyjścia z impasu. Potem był "Spór z polonistyką szkolną (1988)" , wcześniej cała seria esejów publikowanych na łamach " Życia Literackiego".  Po 1990 roku pan Stanisław związał się z "Czasem Krakowskim" , a po jego zamknięciu z "Dziennikiem Polskim". Nikt tak celnie nie potrafił wypunktować błędów i wypaczeń kolejnych reformatorskich eksperymentów dokonywanych na żywym organizmie polskiej szkoły. Do końca pozostał wizjonerem, o czym świadczy tytuł jego ostatniej książki:  "Scenariusze szalone i prawie niemożliwe" (2013).

"Zapamiętajmy go jako pogodnego, kochającego życie człowieka" – prosi córka, Magdalena Bobińska. Taki był Stanisław Bortnowski. Zmarł 24 maja.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..
Dyskusja zakończona.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Najnowszy numer

Nowy numer 3/2021

24 stycznia 2021

Komu warto wierzyć?

Ktoś lubi zapach świeżego druku – książki albo gazety? Nie wiem, czy to dobre miejsce na tego typu wyznania, ale przyznam się, że lubię... wąchać książki. Takie świeże, jeszcze przez nikogo nie otwarte. Zapach gazet też lubiłem wdychać, ale wiadomo... to jeszcze mniej bezpieczne, a w dobie koronawirusa lepiej o tym nawet nie myśleć.

Więcej w Artykuł

Tylko w Gościu