Nowy numer 48/2020 Archiwum

Franciszek z duchem Franciszka

Ks. prał. Chowaniec zmarł 8 września rano, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Miał 84 lata.

Dla krakowskich oazowiczów nie znać postaci ks. Franciszka Chowańca to prawie jak nie wiedzieć, kim był ks. Franciszek Blachnicki. Przynajmniej „z widzenia” znał go chyba każdy, kto zetknął się z oazą, był ministrantem czy lektorem. Legendą obrosło nawet jego mieszkanie przy ul. św. Marka, w którym sterty książek, folderów, kartek z notatkami wypełniały całą przestrzeń. Bez jego charakterystycznej sylwetki nie sposób było wyobrazić sobie kursu dla animatorów liturgicznych czy oazowej pielgrzymki.

W ostatnią sobotę tegorocznych wakacji, gdy po raz pierwszy od wielu lat ks. Franciszek nie przyjechał na dzień wspólnoty do Kalwarii Zebrzydowskiej, o jego zasługach dla diecezji mówił kard. Stanisław Dziwisz. – Jak pamiętamy, twórcą oaz był ks. Blachnicki, dziś sługa Boży. Ale w archidiecezji krakowskiej tego ducha przejął od niego ks. Franciszek Chowaniec – wspominał metropolita krakowski.

Ksiądz Chowaniec urodził się 9 sierpnia 1931 r. we Włosienicy koło Oświęcimia. Ochrzczony został trzy dni później. Lata młodości przeżywał w cieniu pobliskiego obozu koncentracyjnego. Przerwaną w drugiej klasie szkoły podstawowej naukę Franciszek kontynuował po 1945 r. w Oświęcimiu, gdzie przyjął także sakrament bierzmowania i rozpoczął edukację w liceum salezjańskim. Do krakowskiego seminarium duchownego wstąpił w 1952 r., a pięć lat później – w 1957 roku – przyjął święcenia kapłańskie z rąk abp. Eugeniusza Baziaka. Jako wikary pracował w Sułkowicach i Nowym Targu (tam spotkał się z ks. Blachnickim, który zaraził go ideą Ruchu Światło–Życie). W 1970 r. kard. Karol Wojtyła powołał księdza Chowańca na stanowisko prefekta seminarium w Krakowie. W 1973 r. ks. Franciszek objął duszpasterstwo ministrantów w archidiecezji, rok później został członkiem Archidiecezjalnej Komisji Liturgicznej, a w 1975 roku – rady Wydziału Duszpasterstwa Kurii Metropolitalnej. Równocześnie był proboszczem parafii Wszystkich Świętych w Krakowie.

„Chcę Księdzu Kanonikowi powiedzieć, że praca, którą prowadzi, jest za łaską Bożą ogromnie cenna i owocna. Właśnie ta praca z liturgiczną służbą ołtarza, prowadzona różnymi metodami, ale przede wszystkim metodą »oazową«, daje sposobność (...) spotkania się najwartościowszych przedstawicieli młodzieży i duchowieństwa. I to przynosi owoce, również w zakresie powołań kapłańskich” – pisał do ks. Franciszka ówczesny metropolita krakowski kard. Wojtyła.

W 1977 r. ks. Chowaniec został moderatorem Służby Liturgicznej i Ruchu Światło–Życie Archidiecezji Krakowskiej. Funkcję tę pełnił do roku 2001. Pod jego kierownictwem Ruch prężnie się rozwijał – w 1989 roku odbyło się 145 oaz w 42 ośrodkach. W latach 1979–1996 kapłan uczestniczył w ponad 20 turnusach oaz rekolekcyjnych. Prowadził kursy i rekolekcje dla animatorów liturgicznych.

– Ks. Franciszek, mimo swojego podeszłego wieku, miał odważne spojrzenie na wiele kwestii liturgicznych, czasem nawet młodych mogło to szokować. Na przykład, według niego Komunia przyjmowana na rękę stanowiła lepszy i właściwszy sposób przystępowania do Eucharystii przez dojrzałych chrześcijan niż otrzymywanie jej do ust. Podczas rekolekcji, które prowadził, zachęcał właśnie do takiego sposobu przyjmowania Ciała Chrystusa – wspomina Krzysztof Płachno, oazowicz i animator.

Nie przestawał być aktywny nie tylko w duszpasterstwie oazowym. M.in. co piątek spowiadał w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. I za każdym razem skrupulatnie przygotowywał się do takiego dyżuru. – Zawsze miał ze sobą plik własnoręcznie przygotowanych karteczek – obrazków, cytatów, tekstów. Po sakramencie rozdawał je penitentom, zależnie od tego, co pojawiało się podczas spowiedzi – jednym o rodzinie, innym o modlitwie – opowiada ks. Michał Leśniak, obecny moderator krakowskiej oazy. – Miał też artystyczną duszę – projektował ornaty, stuły. Był przy tym wszystkim człowiekiem niesamowicie pobożnym, rozmodlonym, zanurzonym w Bogu – wspomina.

Mówią o poprzedniku

ks. Jerzy Serwin, moderator w latach 2001–2011

– Kilka lat po jego święceniach Jan XXIII zwołał II Sobór Watykański. Ks. Franciszek poszedł za tym światłem Ducha Świętego, które wyraziło się m.in. w odnowie liturgicznej i zupełnie nowatorskiej obecności świeckich w Kościele i świecie współczesnym. (obszerne wspomnienie ks. Jerzego Serwina na s. VIII)

ks. Mariusz Susek, moderator w latach 2011–2015

– Zawsze miał cenne spostrzeżenia i uwagi. Nigdy nie skarżył się na cierpienie czy dolegliwości, choć wiedzieliśmy, że je ma. Żył skromnie, ale miał gest i potrafił na cele duszpasterskie ofiarować swój emerycki grosz.

ks. Michał Leśniak, moderator od września 2015 roku

– Pracę w Ruchu Światło–Życie, duszpasterstwo łączył z niesamowitym ciepłem, empatią, opieką i troską, które roztaczał. Był blisko każdego człowieka, przez obecność, rozmowę, pomoc.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama