Nowy numer 25/2018 Archiwum

Turystyka z lotu ptaka

Obserwując przechadzające się po krakowskim Rynku Głównym grupki turystów, łatwo można dostrzec najnowsze trendy - w modzie, sztuce, turystyce i technice.

W tej ostatniej dziedzinie przodują zwłaszcza grupy z Dalekiego Wschodu. Pewnie każdy widział nie raz i nie dwa razy grupę emerytów z Japonii, obwieszonych sprzętem fotograficznym. Lustrzanki, małe i duże obiektywy, lampy błyskowe - i to w rękach prawie każdego uczestnika wycieczki.

Taki tłumek, wyglądający co najmniej jak kursanci warsztatów fotograficznych, za ciekawe i warte uwiecznienia na cyfrowej matrycy swoich aparatów mógł uznać wszystko. Sam padłem kiedyś ofiarą takiego zainteresowania podczas własnej sesji ślubnej właśnie na krakowskim Rynku. I teraz gdzieś na Dalekim Wschodzie ktoś zupełnie mi nieznany ma być może w swoim albumie moje zdjęcie w białej koszuli i pod muchą. A za jakiś czas będą się wnuki zastanawiać, na czyim to ślubie w Europie byli dziadek z babcią...

Teraz jednak profesjonalne lustrzanki w rękach turystów nie robią już takiego wrażenia. Dziś obowiązkowym gadżetem turysty jest komórka, a właściwie smartfon. Koniecznie z możliwością zrobienia "selfie", a najlepiej ze specjalnym kijem, żeby owo "selfie" miało większy zasięg.

I to rozwiązanie może niebawem zostać zastąpione nowszym trendem. Ostatnio na Rynku widziałem już nawet turystę z własnym, unoszącym się nad nim dronem. To dopiero ujęcie "z góry". A że drony coraz tańsze, wyraźnych zakazów latania, np. nad zabytkami, brak...

Jest pole do działania, ale jeśli puścić wodze fantazji, to można sobie wyobrazić i problemy, jakie zacznie stwarzać "turystyka dronowa".

Grupki z plecakami wypchanymi sprzętem fotograficznym wyglądały może nieco zabawnie, wpatrzeni w ekrany komórek może nie zauważają części rzeczy dookoła, ale jeśli nad każdym z nich leciał będzie... nieduży dronek? Jak taki rój zsynchronizować? I jak przewodnicy przekrzyczą charakterystyczne "bzzzz" dronowych śmigiełek? I czy w ogóle ktoś - skupiony na pilotowaniu drona - będzie jeszcze oglądał zabytki i słuchał przewodnika?

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma