Nowy numer 39/2020 Archiwum

Bp Zając o zabójcy Heleny Kmieć

Krakowski hierarcha ujawnia dziś, dlaczego zdecydował się opowiedzieć o domniemanej przemianie duchowej zabójcy małopolskiej wolontariuszki Heleny Kmieć, zamordowanej 24 stycznia w Boliwii.

Biskup Zając w trakcie kazania wygłoszonego wieczorem 22 marca w sanktuarium Krzyża Świętego w krakowskiej Mogile wspomniał o tym, że zabójca Heleny pod wpływem spotkania z siostrami zamordowanej zmienił swoje dotychczasowe nastawienie i poprosił rodzinę o przebaczenie.

- Chciałem zwrócić uwagę na to, jak może się przejawiać miłość człowieka do drugiego człowieka i jakie może mieć konsekwencje. Ta miłość sprawiła, że nastąpiło coś, co możemy nazwać nawróceniem. Zabójca Helenki spotkał się w trakcie ubiegłotygodniowej wizji lokalnej w Boliwii z siostrami zamordowanej. Zobaczył po dłuższym czasie czynności związanych z wizją lokalną, że siostry zamordowanej nie okazują wrogości wobec niego. Podały mu koc i picie. Ów gest życzliwości spowodował, że zabójca, który wcześniej zachowywał się dosyć butnie, padł na kolana i prosił o przebaczenie - powiedział dziś krakowskiemu GN bp Zając, spokrewniony z zamordowaną wolontariuszką z Libiąża.

- Wydaje mi się, że może to być przykładem tego, iż życie oddane w ofierze niesie za sobą efekty miłosierdzia Bożego - dodał hierarcha.

Czytaj także:

Zabójca Heleny Kmieć się nawrócił

Pogrzeb Heleny Kmieć

Święci żyją tak blisko nas

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama