Nowy numer 39/2020 Archiwum

Skarby z podgórskiej szafy

Bezcenne archiwa zostały przypadkowo odnalezione w szafie, która przez wiele lat stała zamknięta w wieży kościoła św. Józefa na Rynku Podgórskim. Najstarsza rzecz - Biblia Maryszata - pochodzi z 1531 roku!

W zasadzie to nikt nie wie, dlaczego szafa do tej pory nie wzbudziła niczyjego zainteresowania. Po prostu - wrosła w krajobraz wieży, a wszyscy tylko myśleli, że tajemniczy, dość duży przedmiot, od zawsze tu był. Ks. Antoni Bednarz, proboszcz parafii, przypuszczał, że w szafie może znajdować się stara korespondencja, ale nigdy nie zostało to sprawdzone.

Dopiero Andrzej Głuc, opiekun parafialnego archiwum, który zbierał materiały o mieście Podgórzu i przeglądał udostępniane przez proboszcza kroniki, odkrył, co tak naprawdę kryje stara szafa. Gdy otrząsnął się ze zdumienia, o pomoc poprosił Adama Sasinowskiego z Instytutu Historii i Archiwistyki Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Teraz wspólnymi siłami chcą odnalezione skarby zinwentaryzować.

W szafie kryły się bowiem prawdziwe archiwalne perły - zaczynając od spisów ludności, miejskich dokumentów, fotografii, dyplomów, a kończąc na XVI-wiecznej biblii. Na uwagę zasługują też alegata, czyli pisma składane przy zawieraniu związków małżeńskich. Najstarsze pochodzą z 1816 r. Tego nikt się nie spodziewał!

Jak się okazuje, wszystko to gromadził ks. Marcin Leśniak, który w podgórskiej parafii był wikarym w 1826 r. Mając zamiłowania bibliofilskie, chętnie odwiedzał krakowskie antykwariaty, a zbiory pomagał mu kompletować słynny księgarz Ambroży Grabowski. Kolejni proboszczowie parafii również zbierali starodruki.

Na razie Adam Sasinowski i Andrzej Głuc zdążyli wykonać prowizoryczny inwentarz skarbów, które przejdą profesjonalną konserwację i zostaną utrwalone w wersji elektronicznej. Co ważne, odnalezione zbiory zostaną wykorzystane w badaniach dotyczących miasta Podgórza i będą stanowiły wspaniałe dopełnienie dokumentów, które do tej pory były w posiadaniu historyków.

Prawdopodobnie za rok archiwalia zostaną zaprezentowane szerokiej publiczności na specjalnie zorganizowanej wystawie.

Warto dodać, że nie jest to pierwsze cenne znalezisko odkryte w podgórskiej parafii - w październiku 2015 r. podczas remontu wieży kościoła świętego Józefa, przy demontażu uszkodzonego krzyża i kuli znajdujących się u szczytu wieży, znaleziono ponad 100-letni list wysłany do potomnych. Został on napisany 29 maja 1908 r., kiedy to Polska pozostawała pod wpływami Austrii, Prus i Rosji, a papieżem był Pius X. Dokument opisujący aktualną sytuację polityczną i kończącą się budowę kościoła przetrwał w idealnym stanie. Był złożony na pół i zwinięty w rulon, a na niewielkiej kartce blacharze, którzy wykonywali dach, umieścili swoje nazwiska i skrawek papieru włożyli do gazety z tamtego dnia. Pod dokumentem podpisali się też ówcześni politycy, właściciele kamienic i osoby zaangażowane w budowę kościoła, a w całym piśmie najpiękniejsze było następujące zdanie: "Na dowód, że wiara święta w naszym narodzie polskim ani na chwilę nie stygła, gnębieni zwłaszcza pod panowaniem pruskim i rosyjskim, nie przestaliśmy wierzyć, że jeszcze Polska nie zginęła i nie zginie. (...) Polecając gorąco Miłosierdziu Bożemu ten kościół i nasz naród polski po wszystkie czasy, niniejsze pismo zakończamy i w kopule tej umieszczamy".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama